Spis treści
Najnowsze analizy dotyczące wydatków na obronność w krajach wschodniej flanki NATO wskazują na niepokojący trend. Po latach dynamicznego wzrostu, planowane na 2027 rok budżety obronne tych państw, mierzone jako procent PKB, wykazują tendencję spadkową lub stabilizację. Szczególnie zauważalne jest to w przypadku Polski, która w ostatnich latach była przykładem konsekwentnego zwiększania nakładów na armię. Jak informuje w środę (30 września) „Rzeczpospolita”, Polska już w tym roku ma stracić pałeczkę lidera w Sojuszu, wydając około 4,5 proc. PKB na obronność.
Wyprzedzające Bałtyckie Tygrysy: Kto liderem wydatków?
Prognozy na najbliższe lata są jeszcze bardziej wymowne. Polska, która jeszcze w 2025 roku przeznaczała na obronność około 4,3 proc. PKB, ma zostać wyprzedzona przez inne kraje regionu. Już w 2026 roku na czoło wysuną się Litwa, Łotwa i Estonia, które konsekwentnie zwiększają swoje inwestycje w bezpieczeństwo. Co więcej, w 2027 roku trzy państwa bałtyckie planują przeznaczyć na obronność co najmniej 5 proc. PKB. Tymczasem polski budżet obronny na 2027 rok ma wynieść 198 mld zł, co nominalnie oznacza prawie 2 mld zł mniej niż plan na 2026 rok. Przy założonym wzroście gospodarki o około 4 proc., będzie to również niższy udział wydatków w PKB niż zaplanowane na ten rok 4,5 proc.
Komentarz ministra Kosiniaka-Kamysza: Więcej mimo niższych kwot?
Zaniepokojenie spadkiem nominalnych wydatków na obronność w 2027 roku zostało skomentowane przez wicepremiera i ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza. Zapytany przez „Rzeczpospolitą”, dlaczego budżet ma być mniejszy niż tegoroczny, minister Kosiniak-Kamysz przekonuje, że „wydatki będą faktycznie większe, ponieważ zakupy finansowane z unijnego instrumentu SAFE będą zwolnione z VAT”. To wyjaśnienie wskazuje na to, że mimo nominalnego spadku, realna siła nabywcza polskiego budżetu obronnego może zostać zachowana lub nawet zwiększona dzięki korzystnym mechanizmom finansowania. Oznacza to, że rząd stawia na efektywność wydatków, wykorzystując dostępne narzędzia, aby maksymalizować zdolności obronne kraju.
Perspektywa regionalna: Inne kraje NATO i ich plany obronne
Trend spowolnienia wzrostu wydatków na obronność nie dotyczy wyłącznie Polski. Państwa regionu, jak wskazuje „Rzeczpospolita”, zaczynają dochodzić do poziomu, przy którym dalsze, szybkie zwiększanie nakładów staje się trudne. Litwa i Estonia utrzymają w 2027 roku poziom 5 proc. PKB, co świadczy o ich niezachwianym zaangażowaniu w bezpieczeństwo. Finlandia planuje zwiększyć nominalnie swój budżet o około 600 mln euro, do 7 mld euro, co również jest znaczącym wysiłkiem. Czechy zamierzają utrzymać 2 proc. PKB, a Słowacja i Węgry nie deklarują znaczących wzrostów. Warto również odnotować, że Niemcy planują, uwzględniając fundusz specjalny, wydać na obronność prawie 140 mld euro, co stanowi ponad 3 proc. PKB – jest to najwyższy wynik od zakończenia zimnej wojny. Plany Szwecji i Rumunii pozostają na razie nieznane, co oznacza, że pełny obraz regionalnych wydatków obronnych wciąż się kształtuje.