- Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych (IWsp SZ) wydał komunikat, odpierając zarzuty Onetu z 28.09.2026 dotyczące rzekomych wad kurtek zimowych wzór 130 KP/MON i zaprzeczania własnym dokumentom.
- IWsp SZ wyjaśnia, że Onet wybiórczo zacytował pismo z subiektywnymi uwagami żołnierzy z ZZ Podlasie, które miały służyć jako materiał do dalszych prac rozwojowych produktu, a nie jako ostateczna ocena.
- Inspektorat podtrzymuje, że kurtka zimowa jest pełnowartościowa, wodoodporna (nie wodoszczelna), zapewnia komfort termiczny do -30°C w komplecie z podpinką i spełnia polskie normy obronne.
- IWsp SZ sugeruje, że artykuł Onetu bazuje na nieprawdziwych informacjach firmy MILENA-BIS, wobec której toczy się postępowanie reklamacyjne i śledztwo prokuratury w Krakowie w sprawie dostarczenia 10 tys. wadliwych kurtek.
W ostatnich godzinach opinia publiczna żywo interesuje się sprawą nowych kurtek zimowych dla polskiej armii. Wszystko za sprawą publikacji portalu Onet, w których zarzucono, że kurtki zimowe wzór 130 KP/MON są wadliwe, ponieważ nie chronią przed zimnem, przemakają, a ich wykonanie pozostawia wiele do życzenia. Dziennikarze powoływali się na wewnętrzne dokumenty wojska, które miały potwierdzać tezy o niskiej jakości sprzętu. Głos w sprawie zabrał Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych (IWsp SZ), który w oficjalnym komunikacie stanowczo zdementował te informacje, określając je jako wybiórcze i wprowadzające w błąd.
Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych odpowiada na zarzuty. Co czytamy w oficjalnym komunikacie?
IWsp SZ podtrzymuje swoje stanowisko, że kurtka zimowa z podpinką wzór 130 KP/MON jest wyrobem pełnowartościowym, który przeszedł rygorystyczne badania i spełnia wszystkie wymagane normy. W oświadczeniu wojsko punkt po punkcie odnosi się do najpoważniejszych oskarżeń, wyjaśniając zawiłości techniczne i proceduralne, które mogły zostać błędnie zinterpretowane.
Kluczowym dowodem w publikacji Onetu miało być pismo zastępcy szefa Inspektoratu, płk. Janusza Kryszpina, w którym rzekomo wyliczono wady kurtek. IWsp SZ wyjaśnia, że dokument ten został zacytowany wybiórczo i w sposób niezgodny z jego przeznaczeniem. W rzeczywistości pismo było zbiorem subiektywnych spostrzeżeń i uwag zebranych od pojedynczych żołnierzy użytkujących kurtki na granicy w ramach Zgrupowania Zadaniowego Podlasie. Zebranie tych opinii było inicjatywą samego Inspektoratu, który chciał pozyskać materiał do dalszych prac rozwojowych i modernizacyjnych produktu. Jak podkreślono, nie jest to ostateczna ocena wyrobu ani oficjalne stanowisko IWsp SZ, a jedynie roboczy materiał analityczny. Wojsko zaznacza, że nie ignoruje głosu żołnierzy – wręcz przeciwnie, aktywnie zbiera ich opinie, by stale doskonalić wyposażenie.
Jeden z głównych zarzutów dotyczył rzekomego przemakania kurtek. Inspektorat precyzuje, że kurtka została zaprojektowana jako wodoodporna, a nie wodoszczelna, co jest celowym założeniem projektowym. Ma ona zapewniać balans między ochroną przed opadami a zdolnością do odprowadzania wilgoci z ciała użytkownika, co jest kluczowe dla utrzymania komfortu termicznego.
Produkt spełnia wymagania polskich norm obronnych w zakresie odporności na deszcz, co potwierdzają parametry:
- nasiąkliwość w stanie nowym: 15%,
- przepuszczalność wody w stanie nowym: 15 ml.
Do ochrony w warunkach całkowitej wodoszczelności (np. podczas długotrwałej ulewy) przeznaczone są inne, dedykowane elementy umundurowania, jak np. ubranie ochronne.
Wojsko odpiera także zarzuty o tym, że kurtki "nie grzeją" lub są niedopasowane. Kluczem do zrozumienia ich funkcjonalności jest modułowa, warstwowa konstrukcja. Zestaw składa się z kurtki zewnętrznej i podpinki, które można nosić razem lub osobno, w zależności od warunków.
- Sama podpinka zapewnia komfort termiczny w zakresie od 0°C do -10°C.
- Sama kurtka chroni w temperaturach od -10°C do -20°C.
- Oba elementy noszone razem gwarantują ochronę nawet do ok. -30°C.
Uwagi dotyczące rzekomej nadmiernej obszerności kurtki czy niedopasowania rękawów wynikają, zdaniem IWsp SZ, z niezrozumienia celu systemu warstwowego. Projekt zakłada, że na podpinkę żołnierz może założyć oporządzenie taktyczne, a dopiero na całość – w razie potrzeby – kurtkę zewnętrzną. Stąd wynikają celowe różnice w rozmiarach obu elementów, które gwarantują swobodę ruchów.
Kto odpowiada za projekt i tło sporu?
Inspektorat odniósł się również do kwestii finansowych i wykonawców projektu. Zaprzeczono, jakoby Wojskowy Ośrodek Badawczo-Wdrożeniowy Służby Mundurowej otrzymał wynagrodzenie za opracowanie wzoru. Pracę rozwojową, obejmującą m.in. zakup 350 kompletów do badań użytkowych i testy laboratoryjne, zrealizowała spółka PSO MASKPOL SA na zlecenie 31. Wojskowego Oddziału Gospodarczego.
W komunikacie pojawia się również istotny kontekst całej sprawy. IWsp SZ sugeruje, że za nieprawdziwymi informacjami może stać firma MILENA-BIS. Wobec tego przedsiębiorstwa toczy się obecnie postępowanie reklamacyjne dotyczące dostarczenia wojsku 10 tysięcy wadliwych kurtek w ramach wcześniejszego kontraktu. Sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Krakowie, która wszczęła śledztwo w zakresie niekorzystnego rozporządzenia mieniem dużej wartości.
Jaka przyszłość czeka kurtki wz. 130 KP/MON?
Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych jednoznacznie stwierdza, że kurtki nie zostały wycofane z użytku i będą nadal wydawane żołnierzom. Są to produkty bezpieczne i w pełni funkcjonalne. Jednocześnie armia potwierdza, że proces doskonalenia wyposażenia jest ciągły. Uwagi zebrane od użytkowników, które stały się pretekstem do medialnej burzy, zostaną wykorzystane w kolejnych pracach modernizacyjnych. Standardowo, kolejna, ulepszona partia kurtek ma zostać poddana testom na przełomie 2026 i 2027 roku.
Do sprawy odniósł się również Szef Sztabu Generalnego Wiesław Kukuła, który skomentował głos krytyczny magazynu "Frag Out! Magazine", który na X napisał komentując oświadczenie Inspektoratu Wsparcia:
"O, jest dementi. Wynika z niego, że poza 10 000 kurtek (SIC!) wszystko jest OK. Nowe partie kurtek będą modernizowane, zgodnie z uwagami żołnierzy. Ciekawe, jaki będzie zakres tej modernizacji? Swoją drogą - to dziwne, że kurtki chronią przed deszczem, bo kurtka zimowa, puchowa nie służy do ochrony przed deszczem, bo w ujemnych temperaturach deszcze padają raczej rzadko. Tak czy siak, bardzo chętnie przyjrzę się tej kurtce sprzed modernizacji. PS Szanowny @IWsp_SZ - kurtka nie grzeje i nie ogrzewa, bo nie jest źródłem ciepła".
Generał Kukuła zaproponował czy przetestować kurtkę i podpinkę
"Moja propozycja - sprawdź sam ten zestaw (kurtkę i podpinkę) w komorze niskich temperatur. Poproszę IWSZ o zorganizowanie takiego testu".