MON: spekulacje o zmianach obecności wojskowej USA bez potwierdzenia

2026-05-15 19:52

Wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz zapewnił w piątek (15 maja), że nie ma decyzji o ograniczeniu obecności amerykańskich sił zbrojnych w Polsce. Podkreślił: „Czasem jedna brygada może być wstrzymana, żeby przyjechała na jej miejsce inna”. W Kongresie dowódca wojsk lądowych USA gen. Christopher LaNeve przyznał (15 maja), że decyzja o wstrzymaniu przerzutu amerykańskiej brygady pancernej do Polski „zapadła niedawno”.

us army

i

Autor: Pexels.com

• Według MON nie zapadła decyzja o zmniejszeniu liczby wojsk USA w Polsce.

• Minister obrony narodowej podkreślił, że wszystkie wcześniejsze ustalenia dotyczące obecności wojsk USA pozostają aktualne.

• MON podkreśla ciągłość dotychczasowych uzgodnień dotyczących obecności wojsk USA .

W stałym kontakcie z głównodowodzącymi siłami amerykańskimi w Europie

Władysław Kosiniak-Kamysz, odnosząc się do tej sprawy, zapewnił podczas uroczystości przekazania Siłom Zbrojnym RP satelitarnego systemu MikroSAR, że „nie ma żadnych decyzji ograniczających obecność sił i środków amerykańskich w Polsce”. Stwierdził, że sojusz między Polską a USA „jest naprawdę silny”.

– Polska na swoim terytorium ma zarówno stałą, jak i rotacyjną obecność wojsk amerykańskich. Wysunięte dowództwo V Korpusu w Poznaniu, dowództwo dywizji w Bolesławcu, bazy logistyczne we Wrocławiu, magazyny w Powidzu czy bazy lotnicze w Łasku i w Powidzu, batalionowa grupa w Orzyszu, Redzikowo i tarcza antyrakietowa to trwałe symbole obecności wojsk amerykańskich na polskiej ziemi. Nic w tej sprawie się nie zmienia.

Szef MON przekazał, że polski rząd jest „w stałym kontakcie z głównodowodzącymi siłami amerykańskimi w Europie”, a „rotacje, które następują, nie zmieniają strategii polityki państwa polskiego”

– Te decyzje, które państwo obserwujecie, wynikają z decyzji prezydenta Trumpa. Jasno wskazał na zmniejszenie kontyngentu o 5 tys. w Niemczech. Żeby to wykonać, Pentagon podejmuje różnego typu działania. Czasem jedna brygada może być wstrzymana, żeby przyjechała na jej miejsce inna. One dotyczą zmniejszania nie obecności w Polsce, ale u innych partnerów europejskich. Jesteśmy zapewniani przez głównodowodzących, że Polska jest dalej najbardziej stabilnym i lojalnym sojusznikiem amerykańskim.

Pierwszy w Polsce wywiad z Melindą Simmons, ambasador Wielkiej Brytanii w Polsce | GARDA
Portal Obronny SE Google News

Rzeczpospolita współfinansuje utrzymanie żołnierzy amerykańskich

Kosiniak-Kamysz był pytany na późniejszym briefingu, czy nie obawia się, że Polska „oberwie rykoszetem” wobec polityki wycofywania wojsk amerykańskich z Europy.

– Polska jest modelowym sojusznikiem. To jest bardzo często podkreślane - odparł szef MON. Podkreślił, że jesteśmy wskazywani jako „żelazny partner dla Stanów Zjednoczonych” oraz że „spełniamy wszystkie wymagania”, tj. 5 proc. wydatków PKB na zbrojenia i modernizację polskiej armii.

Wicepremier przypomniał, że Polska, w przeciwieństwie do innych państw w Europie, współfinansuje utrzymanie żołnierzy amerykańskich na swoim terytorium.

– To jest około 15 tys. dolarów na każdego żołnierza. Niektórzy każą płacić sobie za obecność amerykańskich żołnierzy na ich terytorium.

Dopytywany o szczegóły rozmów z dowódcami amerykańskimi odparł, że trudno odpowiedzieć na pytanie, kiedy Amerykanie podejmą decyzję. Przypomniał, że szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła w piątek rano był w kontakcie z szefem Dowództwa Europejskiego gen. Alexusem Grynkewichem. Przypomniał również, że zapewnienia o niezmniejszaniu liczby żołnierzy amerykańskich w Polsce są „z najwyższego szczebla”.

– Prezydent Trump w obecności prezydenta Karol Nawrocki powiedział, że nie zmniejsza się obecność amerykańska w Polsce, a możemy nawet rozmawiać o zwiększeniu. To jest ta wypowiedź sprzed tygodnia.

Dopytany po południu o przyszłość amerykańskiej obecności wojskowej w Polsce - w sytuacji, gdy kolejna jednostka nie przyjedzie na rotację po zakończeniu dziewięciomiesięcznej misji obecnych żołnierzy - zapewnił, że Polska „na pewno nie straci”, a nawet „może zyskać nie rotacyjną, a trwałą obecność”

Decyzja USA bez negatywnych skutków dla Polski

Szef MON został też zapytany o to, czy polski rząd dostał już formalną informację ze Stanów Zjednoczonych o tym, ilu amerykańskich żołnierzy wyjedzie z Niemiec, oraz o to, jaki jest dalszy plan w tej sprawie. Kosiniak-Kamysz powtórzył, że polski rząd jest w kontakcie z głównodowodzącym sił amerykańskich gen. Alexusem Grynkewichem.

– On teraz jest w procesie planistycznym reorganizacji wojsk w Europie. Mamy zapewnienia, że decyzja prezydenta USA Donald Trump o wycofaniu żołnierzy z Niemiec nie będzie skutkować negatywnie dla Polski - oświadczył Kosiniak-Kamysz.

Prezydent Karol Nawrocki informował wcześniej, że rozmawiał z Donaldem Trumpem o relokacji amerykańskich żołnierzy z Niemiec. Mówił wtedy, że - jeśli taka będzie decyzja Trumpa - Polska jest gotowa ich przyjąć. Również premier podkreślił wcześniej, że jeżeli pojawi się jakakolwiek szansa na zwiększenie obecności amerykańskiej w Polsce, rząd i prezydent będą ze sobą w tej kwestii współpracować.

Generał składał wyjaśnienia przed kongresową komisją

A tymczasem w Stanach Zjednoczonych, w Kongresie, dowódca wojsk lądowych USA gen. Christopher LaNeve przyznał (15 maja), że decyzja o wstrzymaniu przerzutu amerykańskiej brygady pancernej do Polski „zapadła niedawno”. Generał składał wyjaśnienia przed komisją sił zbrojnych Izby Reprezentantów.

Ujawnił, że część żołnierzy była już w Polsce, a sprzęt znajdował się w drodze do Europy. Przyznał, że nie wie, czy Polska była informowana o wstrzymaniu planowanego przerzutu brygady. Kongresmen Republikanów Don Bacon ocenił to jako policzek wymierzony Polsce.

LaNeve tłumaczył, że konsultował sprawę z dowódcą sił USA w Europie gen. Christopherem Donahue i gen. Alexusem Grynkewichem, analizując, które elementy amerykańskiej obecności wojskowej w Europie można byłoby najłatwiej wstrzymać. Decyzja spotkała się z krytyką zarówno Republikanów, jak i Demokratów.

Sonda
Czy uspokajające słowa szefa MON kończą sprawę żołnierzy USA w Polsce?