- Słowacja odebrała trzy kolejne myśliwce F-16C Block 70, zwiększając flotę do dziesięciu maszyn.
- Dostawa opóźniła się z powodu pogody, a cztery ostatnie samoloty służą w USA do szkolenia personelu.
- F-16 mają chronić słowacką przestrzeń powietrzną już od połowy 2026 roku.
- Czy Słowacja zdecyduje się na zakup kolejnych nowoczesnych myśliwców F-16?
Samoloty F-16 Block 70 numer 8, 9 i 10, wszystkie w wersji jednomiejscowej, dotarły 30 grudnia do bazy lotniczej w Kuchyňia koło Bratysławy. Dostawa opóźniała się o kilkanaście dni, ze względu na niekorzystną pogodę. Zamiast na Słowację, samoloty dotarły 18 grudnia do bazy US Air Force we włoskim Aviano. Dopiero stamtąd przyleciały na Słowację.
Polecany artykuł:
Po dostarczeniu samoloty przeszły proces odbioru technicznego prowadzonego przez zamawiającego i obecnie zostały oficjalnie przyjęte do służby. Zwiększyło to liczbę aktywnych maszyn F-16 w słowackich siłach powietrznych do 10. Co ważne, pozostałe cztery F-16C/D Fighting Falcon Block 70 zostały również wyprodukowane przez koncern Lockheed Martin, który chwalił się tym faktem na początku grudnia ubiegłego roku.
Ostatnie cztery zostaną przebazowane z USA do Europy po zakończeniu szkolenia słowackiego personelu w Morris Air National Guard Base. Baza znajduje się w pobliżu Tucson w Arizonie i jest głównym ośrodkiem szkolenia pilotów najnowszych wersji F-16, czyli F-16V i F-16C/D Block 70.
Jak informuje słowackie ministerstwo obrony, już w połowie 2026 roku F-16 mają zacząć pełnienie dyżury w ramach systemu obrony powietrznej kraju. Obecnie jest on wspierany przez sojuszników – m.in. Polskę i Czechy.
Polecany artykuł:
Warto przypomnieć, że Słowacja była pierwszym krajem w Europie, który zamówił samoloty F-16C/D Fighting Falcon Block 70. Umowa z 2018 roku o wartości 1,9 mld dolarów, dotyczyła 12 samolotów jednomiejscowych i dwóch dwumiejscowych wraz z pełnym pakietem szkolenia i obsługi oraz wsparcia eksploatacji. Pierwotnie dostawy miały zostać zakończone w 2023 roku, ale ze względy na pandemię Covid-19 prace były znacznie opóźnione.
Mimo to władze w Bratysławie są zadowolone z obecnej sytuacji. „Ten krok stanowi ważny kamień milowy w modernizacji naszych sił powietrznych i wzmocnieniu naszych możliwości w ochronie słowackiej przestrzeni powietrznej” – czytamy w oficjalnym komunikacie Ministerstwa Obrony Republiki Słowacji, dotyczącym ostatniej dostawy maszyn. Nie jest wykluczone, że w przyszłości zapadnie decyzja o zakupie kolejnych maszyn tego samego typu.