Polska przekaże Ukrainie kolejne myśliwce MiG-29. Decyzja w tej sprawie już zapadła

2026-01-16 16:13

Polska planuje przekazanie Ukrainie do dziewięciu myśliwców MiG, które kończą służbę w Siłach Zbrojnych RP. Wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski w wywiadzie dla TVP World przyznał, że decyzja w tej sprawie już zapadła, a rozmowy z Kijowem dotyczą obecnie wyłącznie kwestii technicznych.

  • Polska planuje przekazać Ukrainie do dziewięciu myśliwców MiG-29, które kończą służbę w Siłach Zbrojnych RP.
  • Decyzja o przekazaniu samolotów już zapadła, a rozmowy z Kijowem koncentrują się na kwestiach technicznych i logistycznych.
  • W zamian za samoloty, Polska może pozyskać od Ukrainy cenne technologie bezzałogowe i doświadczenia z frontu.
  • Jakie korzyści przyniesie Polsce ta wymiana i jak wpłynie na modernizację polskiej armii?

MiG-i z Polski dla Ukrainy

Polska przekaże Ukrainie do dziewięciu myśliwców MiG-29, które są stopniowo wycofywane z eksploatacji. Informację potwierdził wiceminister obrony narodowej Paweł Zalewski w programie „On the Record”, w TVP World. Zalewski przyznał, że: „Decyzja [rządu] została podjęta”, zaznaczając jednocześnie, że rozmowy z ukraińskim ministerstwem obrony nadal trwają i mają charakter czysto techniczny. Chodzi m.in. o kwestie logistyczne oraz utrzymanie samolotów po przekazaniu. 

Według wiceministra pierwsza transza obejmie „mniej niż dziesięć” maszyn. W grudniu 2025 r. Cezary Tomczyk informował, że od sześciu do ośmiu myśliwców MiG w polskim lotnictwie zbliża się do końca resursu operacyjnego i mogłoby zostać przekazanych Ukrainie.

Rozmowy dotyczą również potencjalnej wymiany technologicznej. Wojskowi sygnalizowali wcześniej, że Polska mogłaby otrzymać w zamian ukraińskie technologie bezzałogowe. Paweł Zalewski wskazał, że strona ukraińska zasadniczo zaakceptowała ofertę, choć jak zaznaczył: „pewne aspekty techniczne muszą zostać doprecyzowane”.

Do kwestii przekazania polskich myśliwców MiG-29 Ukrainie odniósł się również minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef MON w programie „Pytanie dnia”, w TVP1 przyznał: „Jesteśmy w procesie rozmów z Ukrainą. Powiedzieliśmy samoloty z jednej strony, ale z drugiej strony np. właśnie zdolności dronowe dla naszego kraju. Ta zasada wzajemności, zasada solidarności, którą ja pierwszy zaproponowałem została przyjęta przez stronę ukraińską. Część MiG-ów już wychodzi ze służby za chwilę. Resurs się kończy, więc albo pójdą na żyletki, mówiąc kolokwialnie, albo będą służyły dla bezpieczeństwa państwa polskiego dalej tylko już trochę w innej formule. Jesteśmy tutaj zainteresowani współpracą w tym wymiarze”. 

MiG-29 - symbol przeszłości, ciężar teraźniejszości?

Polska już w 2023 r. przekazała Ukrainie 14 myśliwców MiG-29, a niedługo Kijów może otrzymać kolejne egzemplarze tych maszyn. Przekazanie samolotów bojowych Ukrainie wywołuje wiele emocji, warto jednak zaznaczyć, że wycofanie postsowieckich MiG-ów nie osłabia bezpieczeństwa państwa, lecz przyspiesza ujednolicenie floty wokół zachodnich platform takich jak myśliwce F-16, myśliwce F-35, czy samoloty FA-50. Dodatkowo redukuje koszty logistyczne oraz eksploatacyjne.

Jak zwracał już uwagę Juliusz Sabak, redaktor Portalu Obronnego: „Od dawna ich remonty [red. MiG-ów-29], naprawy i bieżąca eksploatacja odbywają się bez wsparcia producenta, w oparciu o części z drugiej ręki, rewitalizowane lub dorabiane w kraju. Stanowi to znaczące obciążenie logistyczne i finansowe oraz okupione jest sporym wysiłkiem personelu naziemnego”. Pozbycie się starzejących się MiG-ów-29 może generować wyzwania w krótkim okresie czasu, ale mogą one zostać zredukowane przy wsparciu sojuszniczych maszyn.

Już teraz myśliwce z innych państw NATO pojawiają się regularnie w Polsce i pomagają chronić bezpieczeństwa przestrzeni powietrznej nad Polską. Nie sposób nie wspomnieć o zaangażowaniu holenderskich myśliwców F-35 podczas naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony w nocy z 9 na 10 czerwca 2025 r., dwóch misjach norweskich F-35 w 2025 r., obecności francuskich myśliwcach Rafale, czy Eurofighter Typhoon w minionym roku. Polska już wkrótce, bo w maju 2026 r., otrzyma pierwsze dwa egzemplarze własnych myśliwców F-35, kolejne dwa pojawią się w lipcu, a dostawy wszystkich 32 zamówionych samolotów mają zakończyć się w 2029 r. Przewiduje się, że polskie F-35A Lightning II pełną gotowość operacyjną osiągną w 2030 r.

Co istotne, trwające rozmowy z Ukrainą mogą otworzyć Polsce drogę do pozyskania cennych kompetencji w obszarze dronów, walki elektronicznej, systemów antydronowych oraz technologii rakietowych. Szczególnie wartościowe są ukraińskie doświadczenia „prosto z frontu”, obejmujące masową produkcję bezzałogowców, odporność na zakłócenia oraz zwalczanie systemów przeciwnika. Taki barter nie powinien jednak zastępować zakupów nowoczesnego uzbrojenia NATO, lecz stanowić impuls rozwojowy dla polskiego przemysłu obronnego. Można pokusić się nawet o stwierdzenie, że niewykorzystanie tej szansy grozi - z upływem czasu - pozostaniem z przestarzałymi maszynami bez realnej wartości bojowej i technologicznej.

Gen. Nowak: F-35 to wyzwanie dla całej armii
Portal Obronny SE Google News

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki