Niemcy planują duży zakup A400M. Niemieckie zamówienie uratuje produkcję?

Bundeswehra rozważają zakup kolejnych 10 do 20 samolotów transportowych Airbus A400M, mimo niedawnego odbioru ostatniej z 53 zamówionych maszyn – wynika z informacji uzyskanych przez gazetę Handelsblatt. Nowe samoloty miałyby nie tylko zastąpić starsze, gorzej wyposażone egzemplarze, ale również pełnić rewolucyjną rolę latającej platformy do przenoszenia pocisków manewrujących i dronów. Potencjalna decyzja zakupowa ma także uratować europejską linię produkcyjną A400M przed zamknięciem.

Choć Niemcy są największym użytkownikiem A400M na świecie z flotą 53 maszyn, znaczna jej część nie spełnia najnowszych standardów. Pierwsze dostarczane od 2014 roku samoloty nie posiadają nowoczesnych systemów samoobrony, takich jak kierunkowe systemy przeciwdziałania w podczerwieni (DIRCM), opancerzone okna kokpitu czy zaawansowane systemy ostrzegania przed rakietami.

Modernizacja tych maszyn do najnowszego standardu bojowego jest skomplikowana i bardzo kosztowna, wymagając niemal całkowitego demontażu. Z tego powodu Bundeswehra rozważa bardziej opłacalne rozwiązanie czyli zakup fabrycznie nowych samolotów z pełnym pakietem defensywnym i jednoczesną sprzedaż najstarszych egzemplarzy. Nowe maszyny, o zerowym nalocie, byłyby gotowe do natychmiastowego użycia w misjach o podwyższonym ryzyku.

Kluczowe zamówienie dla Airbusa i europejskiego przemysłu

Potencjalny kontrakt ze strony Niemiec to dla Airbus Defence and Space kwestia o strategicznym znaczeniu. Obecny portfel zamówień na A400M zapewnia pracę linii montażowej w hiszpańskiej Sewilli jedynie do 2029-2030 roku. Zamówienie na 15-20 maszyn przedłużyłoby produkcję o co najmniej dwa lata, chroniąc około 6000 miejsc pracy w Europie i dając koncernowi czas na pozyskanie nowych klientów eksportowych. Do tej pory Airbus zbudował 138 samolotów A400M na całym świecie, głównie dla europejskich sił zbrojnych

Utrzymanie zdolności produkcyjnych jest również istotne z perspektywy europejskiej polityki przemysłowej. A400M to jedyny duży samolot transportowy produkowany w Europie, a Niemcy, Francja i Hiszpania są głęboko zaangażowane w jego rozwój. Decyzja Berlina byłaby silnym sygnałem wsparcia dla europejskiej autonomii strategicznej i bazy technologicznej.

Według gazety środki na zakup są zapewnione ponieważ na początku lipca komisja budżetowa Bundestagu zatwierdziła środki na zobowiązania w wysokości 3,59 mld euro do roku 2032. Dotychczas limit ten wynosił nieco ponad 1,4 mld. W kwietniu Airbus dostarczył niemieckim siłom powietrznym 53. samolot, ostatni z serii A400M zamówiony przez niemieckie siły powietrzne. Dla porównania, Francja złożyła zamówienie na 50 samolotów, ale jak dotąd otrzymała tylko 25. Sytuacja Hiszpanii jest jeszcze bardziej skomplikowana, bo obecnie eksploatuje 14 samolotów, i nie wykazuje zainteresowania zakupem pozostałych.

Co ważne Polska dołączyła do inicjatywy NATO dotyczącej wielonarodowej floty Airbus A400M. Podczas wydarzeń towarzyszących szczytowi NATO w Ankarze siedem państw Sojuszu uruchomiło projekt dotyczący samolotu Airbus A400M. Wśród uczestników znalazły się Belgia, Chorwacja, Francja, Polska, Hiszpania, Turcja i Wielka Brytania. Warszawa weszła do rozmowy o wspólnym użytkowaniu, finansowaniu, obsłudze, szkoleniu i organizowaniu zdolności, których pojedyncze państwa często nie są w stanie utrzymywać samodzielnie w wystarczającej skali. Polskie lotnictwo transportowe opiera się przede wszystkim na samolotach C-295M oraz C-130 Hercules. To maszyny ważne i potrzebne.

Nowa rola dla A400M: Od transportu do strategicznego odstraszania

Poza tym jak podaje niemiecka gazeta Handelsblatt samoloty mogłyby przejąć nowe zadania w Bundeswehrze. Rozważa się między innymi przekształcenie go w tzw. samolot-matkę (mothership), zdolny do przenoszenia i wystrzeliwania z ładowni zaawansowanego uzbrojenia. Wśród rozważanych opcji wymienia się możliwość załadowania do 12 ciężkich pocisków manewrujących, takich jak Taurus, a nawet 50 mniejszych dronów lub amunicji krążącej. Jak pisał Hartpunkt na bazie rozmowy z rzecznikiem Airbusa, dzięki ulepszonej łączności za pośrednictwem szyfrowanej szerokopasmowej komunikacji satelitarnej, drony i pociski manewrujące mogą być również sterowane i monitorowane z A400M. To dawałoby A400M bezprecedensową zdolność do wykonywania „głębokich uderzeń”.

Samolot Airbus A400M

Samolot Airbus A400M to maszyna turbośmigłowca, napędzana 4 silnikami Europrop TP400-D6 o mocy 11 tys KM każdy. Osiąga prędkość przelotową 781 km/h i z ładunkiem 20 ton jest w stanie przelecieć niemal 6,5 tys. km. Maksymalny ładunke to 37 ton lub 116 w pełni wyekwipowanych żołnierzy. Co ważne samolot nie tylko może pełnić rolę tankowca, ale sam posiada instalację do pobierania paliwa w powietrzu.

W wersji podstawowej zabiera na pokład 63 500 litrów paliwa, ale może zostać wyposażony w dwa dodatkowe zbiorniki w ładowni o pojemności 7200 litrów każdy. Dzięki temu A400M może przewozić ładunki o masie 20 ton bez międzylądowań i tankowania na odległość 11 000 kilometrów. Może też pełnić rolę bardzo wydajnego latającego tankowca z którego mogą korzystać nie tylko samoloty ale również śmigłowce. Samolot A400M jest standardowo wyposażony w podstawowe instalacje do tankowania w powietrzu i wymaga tylko szybkiego montażu opcjonalnego zestawu AAR (ang. Air-to-Air Refuelling), aby funkcjonować jako tankowiec. Maszyna jest wówczas wyposażona w dwa miękkie przewody do tankowania rozwijane ze specjalnych gondol pod skrzydłami oraz jeden umieszczony centralnie, pod ogonem. Umożliwia to jednoczesne tankowanie trzech maszyn. Duże samoloty, takie jak A400M czy C-130 Hercules tankowane są z centralnego przewodu.

Airbus A400M Atlas, Ciężki samolot transportowy Luftwaffe

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki