Juliusz Sabak, Redaktor Prowadzący, Portal Obronny: Panie generalne, chciałbym na początek zapytać o standardy bezpieczeństwa podczas pokazów, czy ćwiczeń do pokazów lotniczych.
Gen. bryg. pil. Sławomir Mąkosa, Asystent Szefa Sztabu Generalnego WP: Tak, oczywiście, ale zacząłbym od innej kwestii panie redaktorze, bo jestem bardzo poruszony tym co się stało, podobnie jak całe środowisko lotnicze. Straciliśmy wspaniałego człowieka przede wszystkim, młodego i rokującego. Nie tylko pod względem kompetencji lotniczych, był liderem F-16 Tiger Demo Team, ale również rokującego jako przyszły dowódca lotniczy.
Tak. Jak najbardziej rozumiem. Dlatego gdy proszą mnie o komentarz, przypominam, że to jest przede wszystkim ludzka tragedia i strata człowieka bardzo wartościowego. Zupełnie niezależnie od tego czym się zajmował i w jakich okolicznościach się to zdarzyło.
Dokładnie, to jest strata dla jego bliskich, przyjaciół, kolegów, z którymi latał. Całej braci lotniczej. Nawet dla ludzi, którzy nie znali majora osobiście, ale znali poprzez to co robił. Ostatnio zdobył nagrodę na RIATcie (Royal International Air Tatoo – pokazy lotnicze w Wielkiej Brytanii – przyp.red.). Właśnie za pokaz indywidualny.
Ale wracając do pytania — jeżeli chodzi o przygotowanie do pokazów lotniczych pilota, czy też zespołu akrobacyjnego, to nie jest jedynie przygotowanie do samego, wybranego pokazu. To jest proces i cała procedura, zaczynająca się od doboru pilota. Bo każdy z nich jest indywidualnie wybrany ze względu na umiejętności i charakter. Tu nie ma przypadku. Nic nie jest przypadkowe – ani maszyna, ani pilot, ani personel naziemny. To są odpowiednio dobrani ludzie, ochotnicy.
A to dopiero początek. Nie ma lotu bez planowania?
Tu obowiązują stosowne procedury w trakcie całego procesu wyboru, przygotowania, szkolenia i treningu do pokazów lotniczych. Jest opracowywana specjalna dokumentacja, jeszcze przed procesem przygotowania do lotów, następnie jest uzgadniana na poszczególnych szczeblach i zatwierdzana.
Następnie jeśli chodzi o same pokazy, kierownictwo pokazów lotniczych również opracowuje odpowiednie dokumenty i procedury bezpieczeństwa odnoszące się do konkretnego przedsięwzięcia. Wszyscy, którzy biorą udział w pokazach, wysyłają do zatwierdzenia wymaganą przez kierownictwo pokazów dokumentację. Ile czasu będzie trwał ich pokaz, wykonywane figury pilotażu, wysokość na jakiej będzie wykonywany pokaz itd. To jest zatwierdzane przez zespół bezpieczeństwa pokazów lotniczych, bądź nie jest, i musi być skorygowane. Wtedy dopiero dochodzi do treningów, a po bezpiecznym wykonaniu treningów do pokazów.
Na takim pokazie obowiązują z tego co wiem ścisłe zasady jeśli chodzi o akrobacje, wysokość czy odległość od widzów.
Tak jak pan powiedział, to się dzieje według ściśle określonych zasad. Początkiem takiej standaryzacji, określenia procedur bezpieczeństwa przy organizacji pokazów lotniczych, była bardzo tragiczna w skutkach katastrofa lotnicza. W czasie pokazów lotniczych w bazie lotniczej Ramstein w Niemczech zderzyły się trzy włoskie samoloty zespołu akrobacyjnego Frecchia-Tricolori. W wyniku zderzenia zginęło 70 osób publiczności. Zdarzenie to miało miejsce dokładnie 37 lat temu, 28 sierpnia 1988 r. To był początek. Później te procedury się rozwijały.
Musimy pamiętać, ze w zawód pilota wojskowego jest wpisane ryzyko, w przypadku pokazów lotniczych, aby to ryzyko ograniczyć, stosowane są odpowiednie procedury bezpieczeństwa.
Nie zawsze się udaje… Choć jak pan powiedział, tak naprawdę każda figura, ich kolejności, wszystkie parametry są wcześniej ustalone.
Tak jak pan powiedział, tzw „wiązanki” są przećwiczone, zaplanowane, zatwierdzone na kilku szczeblach. Więc to jest latanie bardzo ściśle wg określonego schematu, wariantu i zgodnie z wymaganymi warunkami bezpieczeństwa,
Z tego co ja słyszałem, bo ja go osobiście niestety nie poznałem, to major Krakowian bardzo tych zasad przestrzegał.
Dokładnie tak. Ostatnio kiedy mówił o warunkach bezpieczeństwa, kiedy zadano mu pytanie o spontaniczność w trakcie wykonywania pokazu odpowiedział, że wykonuje to co jest zaplanowane na ziemi. Nie ma miejsca na zmiany, na spontaniczne działanie w trakcie pokazu, nie ma na to czasu. Chyba że zdarzy się coś niespodziewanego, czyli sytuacja awaryjna.
Tak, ale wtedy też lepiej zrobić coś, co się przećwiczyło na symulatorze, trenując sytuację awaryjną, a nie improwizować.
Cykliczne treningi z postępowania w sytuacjach awaryjnych i znajomość szczególnych przypadków w locie dotyczy wszystkich pilotów. W tym wypadku nie wiemy co się stało. Komisja bada zdarzenie. Rejestrator został odnaleziony, więc myślę, że kiedy dane zostaną odczytane, będziemy wiedzieli dużo więcej. W tej chwili trudno jest mówić o tym, jaka była przyczyna. Teraz są filmy, niektórzy wciągają z nich daleko idące wnioski. Moim zdaniem przedwcześnie.
Polecany artykuł:
Każdy z nich pokazuje tylko jakiś wycinek rzeczywistości.
Dokładnie tak. Oczywiście można się w tym przypadku również zastanawiać, czy w ogóle organizować takie pokazy. Zamysłem jest popularyzacja lotnictwa w przestrzeni publicznej, potrzeby rekrutacyjne Sił Powietrznych w dobie modernizacji technicznej na niespotykaną dotychczas skalę, ale też pokaz umiejętności pilotów i zdolności lotnictwa.
Tak, pojawiły się pytania, czy powinny odbywać się takie imprezy?
Nie ma łatwej odpowiedzi na to pytanie. Na Airshow przyleciał również samoloty bojowe z innych krajów. Wykonują pokazy w Polsce, a my na zasadzie wzajemności występujemy w innych krajach, z myślą o prezentowaniu możliwości maszyn i wyszkolenia pilotów. Tym razem też tak miało być.
Czy powinny w nich brać udział samoloty bojowe? Czy w ogóle taki demo team działający na maszynach bojowych powinien funkcjonować?
Na Radom Air Show miał wystąpić też np. grecki demo team na F-16. Na Airshow Paris 2025 wykonywał pokaz w powietrzu m in. F-35. To bywa różnie w różnych krajach. Był demo team holenderski i belgijski na F-16. Był, bo te samoloty wycofano w tych krajach już ze służby i rozwiązano zespoły. W pewnym momencie dołączyła Polska z F-16 Tiger Demo Team, grupa która cieszyła się bardzo dużym uznaniem zarówno podczas krajowych jak i zagranicznych pokazów.
Ale z punktu widzenia czytelnika wydaje się to logiczne. No, bo skoro my tak intensywnie wykorzystujemy F-16 do obrony naszej przestrzeni powietrznej, to może trzeba je oszczędzać? Tak sobie myśli taki statystyczny, bym powiedział, obywatel.
Dlatego ilość, jeżeli chodzi o Polskę, została ograniczona do głównych imprez. Za granicą to się działo na podstawie wzajemności. Natomiast w kraju to były tylko największe imprezy: defilada 15 sierpnia, co dwa lata pokazy w Radomiu. Nieliczne okazje. Priorytetem są zadania operacyjne w drugiej kolejności samoloty mogą być wydzielone do pokazów lotniczych.
Demo Team to w pierwszej kolejności piloci wojskowi. W drugiej dopiero piloci akrobacyjni.
Dokładnie tak. Demo team to jest dodatkowe zajęcie. Dodatkowa aktywność, poza podstawową służbą w szóstej eskadrze. To pasja. Także myślę, że trzeba o tym wyraźnie powiedzieć. Należy naprawdę chylić czoła i docenić, za dodatkowy wysiłek, zaangażowanie.

Tak. Warto pamiętać, ze poza akrobacjami wykonywali standardowe misje jak wszyscy inni. A jak chciałbym poruszyć jeszcze jedną kwestię. Świeżą informację o zawieszeniu lotów treningowych na F-16. Proszę wyjaśnić, w jakim celu zawiesza się loty po katastrofie lotniczej?
Wstrzymanie lotów na danym typie statku powietrznego po katastrofie lotniczej, jest konieczne, aby określić przyczynę i nie dopuścić do podobnego zdarzenia np. z powodów technicznych na innych samolotach tego samego typu, w tym przypadku F-16.
A ile może potrwać takie zawieszenie w tym przypadku?
Z pewnością potrwa do czasu wstępnego określenia przyczyny przez Komisję Badania Wypadków Lotniczych. Samolot F-16 ma rejestrator, który zapisuje bardzo dużo szczegółowych parametrów lotu, co może pozytywnie wpłynąć na czas określenia wstępnej przyczyny katastrofy.
A kiedy poznamy przyczyny tej tragedii?
Nie znam odpowiedzi na to pytanie. Wstępna kwalifikacja może nastąpić po analizie zapisów tzw, „czarnej skrzynki”, natomiast opracowanie szczegółowego raportu końcowego z reguły zajmuje dużo więcej czasu, mierzonego w miesiącach.
Dziękuję za rozmowę panie Generale