5 kwietnia 2026 roku Siły Powietrzne Chile poinformowały, że ich tankowiec KC-135E przeprowadził tankowanie dwóch myśliwców F-35A Lightning II należących do Sił Powietrznych USA. Maszyny znajdowały się w drodze do Santiago na targi lotnicze FIDAE 2026, odbywające się w dniach 7–12 kwietnia. Operację określono jako przykład „partnerstwa i gotowości półkuli zachodniej”. Chilijskie siły powietrzne podkreśliły, że misja potwierdziła wysoki poziom interoperacyjności oraz przygotowania załóg obu państw.
USA wzmacniają wpływy w regionie
Amerykańskie myśliwce należą do zespołu demonstracyjnego F-35 i dotarły do Santiago 4 kwietnia. Wcześniej wspierał je amerykański KC-135R z bazy MacDill na Florydzie, po czym zadanie przejął chilijski tankowiec w przestrzeni międzynarodowej. Choć operacja była powiązana z pokazami lotniczymi, jej znaczenie wykracza poza aspekt demonstracyjny.
Serwis The Aviationist zwraca uwagę, że w regionie aktywne pozostają również jednostki US Navy, w tym okręty desantowe USS Iwo Jima i USS San Antonio, operujące na Morzu Karaibskim. W kontekście rosnącej aktywności wojskowej USA w Ameryce Łacińskiej, w tym działań związanych z Wenezuelą, ma to wyraźny wymiar strategiczny i jest odbierane jako powrotu USA do regionu po latach koncentracji na Bliskim Wschodzie.
Chilijskie tankowce w akcji
Kluczową rolę w operacji odegrał tankowiec KC-135E. Chile zakupiło trzy takie maszyny w 2009 roku w ramach programu Foreign Military Sales, a w tym samym roku USA wycofały tę wersję ze służby. KC-135E to maszyna wywodząca się z lat 50., zaprojektowana przez Boeinga jako pierwszy odrzutowy tankowiec USAF, który miał zapewnić strategicznym bombowcom możliwość działania na międzykontynentalnych dystansach. Samolot wszedł do służby w 1957 roku i przez dekady stał się fundamentem globalnych operacji powietrznych Stanów Zjednoczonych.
KC-135E jest jedną z modernizowanych wersji pierwotnego wariantu KC-135A. W ramach programu modernizacyjnego otrzymał silniki Pratt & Whitney TF33, które były bardziej ekonomiczne i mniej uciążliwe eksploatacyjnie niż wcześniejsze jednostki napędowe. Było to rozwiązanie przejściowe przed wprowadzeniem jeszcze bardziej zaawansowanej wersji KC-135R . Ostatecznie ostatnie egzemplarze KC-135E zostały wycofane z USAF w 2009 r., a część z nich, jak w przypadku Chile, trafiła do sojuszników w ramach programu Foreign Military Sales.
W przypadku Chile pozyskanie trzech KC-135E oznaczało wejście do grona państw dysponujących zdolnością tankowania powietrznego. Maszyny te do dziś stanowią kluczowy element wsparcia dla floty myśliwców F-16, umożliwiając prowadzenie długotrwałych operacji bojowych i patrolowych. Chile eksploatuje obecnie flotę 46 myśliwców F-16, obejmującą wersje Block 50 oraz zmodernizowane warianty MLU. W listopadzie 2023 roku podpisano kontrakt o wartości 177 mln dolarów na modernizację 36 samolotów F-16 do standardu M6.6.
Program obejmuje m.in. aktualizację oprogramowania oraz integrację nowych systemów uzbrojenia i łączności, takich jak Link 16 i system identyfikacji „swój-obcy”. Prace mają zakończyć się do 2032 r., a zmodernizowane maszyny pozostaną w służbie do lat 40. XXI wieku. Chile dysponuje również trzema samolotami wczesnego ostrzegania E-3D Sentry oraz flotą transportowo-tankującą, w tym KC-130R.
Polecany artykuł:
Latające tankowce dla Polski?
Jak informował już Juliusz Sabak, redaktor Portalu Obronnego, plan uzyskania zdolności do tankowania w powietrzu ma już ponad dekadę. Polska była jednym z inicjatorów planu utworzenia międzynarodowej, współdzielonej floty latających tankowców A330 MRTT. Jednak dosłownie na godziny przed podpisaniem dokumentów na szczycie NATO w Warszawie w 2016 roku, ówczesny minister obrony Antoni Macierewicz, podjął decyzję o wycofaniu się tego projektu, którego efektem jest dziś kilkanaście maszyn stacjonujących w Holandii i Niemczech, podczas gdy mogły stacjonować w Polsce.
Aktualnie Polska planuje wykorzystanie środków z programu SAFE (Strategic Autonomy Fund for Europe) na zakup wielozadaniowych samolotów tankowania w powietrzu i transportu (MRTT). Polska ma kupić z SAFE dwa z czterech planowanych samolotów. Wśród potencjalnych wyborów wskazuje się na Airbus A330 MRTT, czyli samolot, który tak naprawdę jako jedyny spełnia wymogi SAFE. Jego potencjalny konkurent, amerykański Boeing KC-46 Pegasus, nie wpisuje się w wymóg unijnego programu, dotyczący udziału w sprzęcie co najmniej 65% komponentów europejskich.