Władysław Kosiniak-Kamysz w poście zamieszczonym na platformie X napisał: „Wniosek o ukaranie posła Marka Suskiego już w Komisji Etyki Poselskiej za skandaliczne i haniebne, publiczne znieważenie oficera Wojska Polskiego podczas uroczystości państwowej w Radomiu”. Dodał: „Nie ma zgody na opluwanie polskiego munduru. Stoję murem za żołnierzami Wojska Polskiego. Każdy, kto próbuje upokarzać żołnierzy dla politycznego spektaklu, musi liczyć się z konsekwencjami! Zawsze!”.
Incydent podczas obchodów w Radomiu
Do zdarzenia doszło 4 marca 2026 r. podczas radomskich obchodów Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Major Andrzej Kalisiak, dowódca Garnizonu Radom, wydał jasne wytyczne: w części z udziałem asysty honorowej Wojska Polskiego nie przewidywano przemówień politycznych, by zachować apolityczność armii.
Poseł Marek Suski z PiS zignorował te zasady i wygłosił polityczne przemówienie. Krytykował rząd i marszałka Sejmu Szymona Hołownię, a także obraził majora Kalisiaka, sugerując jego powiązania z koalicją rządzącą i podważając autorytet oficera. „Szanowni Państwo, doszło tu do wielkiego skandalu, właśnie wasz dowódca próbował uniemożliwić wystąpienia parlamentarzystom. Przyszli do nas i powiedzieli, że posłowie to mogą sobie po uroczystościach przemawiać” - mówił. Zapytał też: „Panie Pułkowniku Kalisiak, czy pan jest polskim oficerem czy przedstawicielem junty Tuska i Czarzastego?” i dodał: „Niech pan się zastanowi, co robi. Oficer powinien mieć odwagę reprezentować Polskę, a parlamentarzyści zgodnie z ustawą mają prawo występować”.
Reakcje i konsekwencje
Kosiniak-Kamysz określił zachowanie Suskiego jako „haniebne” i „skandaliczne”, podkreślając obronę polskiego munduru. W środowisku wojskowym słowa posła PiS uznano za naruszenie ceremoniału i podważanie stopnia oficera.
Wniosek trafił już do Komisji Etyki Poselskiej, która rozpatrzy sprawę i ewentualnie nałoży sankcje na posła Suskiego. Incydent wywołał debatę publiczną o granicach politycznych wystąpień podczas uroczystości wojskowych.