Podpisanie nominacji przez prezydenta Nawrockiego było długo wyczekiwane przez środowisko służb specjalnych i polityków. Jak podkreślił Jacek Dobrzyński w rozmowie z PAP, „Prezydent podpisał wszystkie złożone mu wnioski o nominację na pierwszy stopień oficerski w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego”. Wcześniej, 20 marca, prezydent wyraził zgodę na mianowanie 78 żołnierzy i funkcjonariuszy Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) na pierwszy stopień oficerski.
Decyzja prezydenta, choć pozytywna, nie obyła się bez krytyki. Zbigniew Konwiński, członek sejmowej komisji ds. służb specjalnych i przewodniczący klubu KO, wyraził „niesmak instrumentalnego podejścia do spraw bezpieczeństwa państwa”. W rozmowie z PAP Konwiński stwierdził: „Dobrze, że ten podpis jest, ale niesmak pozostał, że instrumentalnie pan prezydent wykorzystywał taką kwestię do celów politycznych. Nie wiem, po co było to przetrzymywanie, ten długi czas, nie rozumiem tego postępowania pana prezydenta”. Dodał również: „Widać, że ważniejsza jest dla niego polityka niż bezpieczeństwo państwa. To jest smutne, ale dobrze, że ten podpis w końcu jest”.
Polecany artykuł:
Proces nominacji: od wniosków do akceptacji
Rzecznik prasowy prezydenta, Rafał Leśkiewicz, wyjaśnił, że decyzja prezydenta jest efektem spotkania z 15 stycznia oraz uzgodnień z szefami służb, wicepremierem i szefem MON, Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, a przede wszystkim z ministrem ds. koordynacji służb specjalnych, Tomaszem Siemoniakiem. Leśkiewicz przypomniał, że pierwsze wnioski zostały wysłane pod koniec ubiegłego roku, a po styczniowym spotkaniu zostały „poprawione, uzupełnione”.
Minister Tomasz Siemoniak nie omieszkał skomentować decyzji prezydenta, publikując wpis na platformie X. Podziękował za podpisanie nominacji, pisząc: „Najwyższy czas! Funkcjonariusze ABW od listopada czekali na decyzję prezydenta o nominacji na pierwszy stopień oficerski i według komunikatu rzecznika prezydenta awanse wczoraj zostały podpisane. Dziękując w imieniu funkcjonariuszy za tę decyzję wyrażam nadzieję, że nominacje oficerskie nigdy już nie będą elementem politycznych gier. Ani funkcjonariusze, ani służby na to nie zasługują”. Siemoniak zapowiedział również, że wkrótce skieruje kolejne wnioski do prezydenta, licząc na sprawniejszy proces decyzyjny.