Zagrożenia hybrydowe to skoordynowane i celowe działania, łączące metody militarne i niemilitarne, prowadzone w „szarej strefie” poniżej progu oficjalnie wypowiedzianej wojny. Ich celem jest wywołanie chaosu, osłabienie państwa lub instytucji i realizacja własnych interesów politycznych. Warto więc zastanowić się nad tym, jak do nich podjeść, jak sobie z nimi radzić. Takie pytania zadaje swoim rozmówcom Mariusz Cielma, z magazynu "Nowa Technika Wojskowa". W dyskusji udział biorą: płk Artur Strużyk, Dowództwo Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni; płk Piotr Adamski Zarząd Kierowania i Dowodzenia P-6; Adam Kopertowski, Sales Engineer, Central Europe Communications & Spectrum Dominance / L3harris Technologies Poland; Kmdr rez. Lesław Romanowski, doradca prezesa zarządu RADMOR, Grupa WB.
Pułkownik Piotr Adamski przyznał, że zagrożenia hybrydowe, zakłócenia, nie są nowością szczególnie dla wojskowych, którzy borykają się z nimi od lat. Kiedyś była to łączność analogowa, wykorzystywano proste środki do zakłócania, ale dziś nie jest już tak łatwo. - Mamy, tak mogę powiedzieć, że to kompletnie inną skalę tych zagrożeń. Dziś mamy zagrożenia w cyberprzestrzeni zagrożenia walki elektronicznej w domenie informacyjnej. Po prostu deefake, wszystkie inne elementy, które są w środowisku cywilnym. I generalnie jako społeczeństwo jesteśmy zarzucani tym, by ograniczyć właściwe funkcjonowanie, a państwo wprowadzić w chaos. (...) Skala się zwiększa. "Dzisiaj, jak sobie popatrzymy też na wojnę w Ukrainie, jak to wygląda, to te zagrożenia hybrydowe to często my nazywamy to jako wojskowi, że to są działania podprogowe, czyli tak naprawdę jeszcze nie wojna, ale tak już naprawdę jesteśmy atakowani - ocenił płk Piotr Adamski. Zdaniem eksperta to, co się zmieniło, to przenikanie domen: wojskowych i cywilnych. Bo o ile wojsko ma zabezpieczenia, to jednak sfera cywilna nie jest aż tak świadomy zagrożeń.
Płk Artur Strużyk przyznaje, że faktycznie skala zagrożeń zwiększyła się, a co więcej, musimy się uczyć na przykładzie i doświadczeniach z Ukrainy, ale nie tylko. Zapytany o sztuczną inteligencję przyznał, że jest to nowość, z której warto korzystać, bo pozwoli ona na zmianę w łączności. Ekspert zwrócił uwagę na współpracę systemów wojskowych i cywilnych. - Natomiast w ciągu ostatnich lat, kiedy zwiększyły się, zmieniły się zagrożenia, tak jak, też zwiększyła się skala, zmienił się troszeczkę rodzaj tych zagrożeń. Nauczyliśmy się korzystać z doświadczeń tych, którzy musieli stawić czoła otwartym i prawdziwym zagrożeniom. Temu, co się dzieje na tak, na prawdziwym froncie wojennym, czyli z doświadczeń troszeczkę ukraińskich, ale również korzystaliśmy z doświadczeń i z jak gdyby z pewnego rozwoju i zwiększenia świadomości.
Kmdr rez. Lesław Romanowski, doradca prezesa zarządu RADMOR, Grupa WB, przyznał: - My jesteśmy dostawcą tych narzędzi.Grupa WB dostarcza bardzo duże spektrum systemów gotowych systemów, ale też systemów, które szybko reagują na potrzeby potrzeby Sił Zbrojnych.
Adam Kopertowski przyznał, że: - Jeśli chodzi o bezpieczeństwo i kryptografię, jesteśmy w stanie dostarczać produkty, które można przekazywać dla Straży Granicznej, dla Policji. Nasze radiostacje umożliwiają wymianę informacji w trybach, które zapewniają łączność interoperacyjną pomiędzy platformami bojowymi, czyli tą armią wojskami operacyjnymi a służbami i jednostkami, które mogą działać również w czasie pokoju.