Uroczysta zmiana dowództwa Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni
W uroczystości przekazania dowodzenia uczestniczyli czołowi przedstawiciele państwa, w tym Wiceprezes Rady Ministrów i Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Cezary Tomczyk oraz Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki.
Środowisko wojskowe reprezentowali m.in. pierwszy zastępca szefa Sztabu Generalnego WP generał broni Karol Dymanowski, dowódca operacyjny generał dywizji Ireneusz Nowak, dowódcy poszczególnych rodzajów sił zbrojnych oraz dowódcy wojsk cybernetycznych z krajów sojuszniczych.
Centralnymi postaciami wydarzenia byli zdający obowiązki generał dywizji Karol Molenda i obejmujący dowództwo generał brygady Mariusz Chmielewski. W gronie gości znaleźli się również posłowie na Sejm, Biskup Polowy Wojska Polskiego Wiesław Lechowicz wraz z innymi przedstawicielami duchowieństwa, a także członkowie Cyberlegionu, żołnierze i pracownicy cywilni jednostki. Ceremonię poprowadził kapitan Mateusz Wiśniewski, a w asyście honorowej wystąpili żołnierze pocztów flagowego i sztandarowego oraz orkiestra wojskowa. Ważnymi uczestnikami były rodziny obu generałów, w tym żona generała Molendy oraz żona Ola, synowie i rodzice generała Chmielewskiego.
Wicepremier Kosiniak-Kamysz o roli cyberwojska i cyberzagrożeniach
Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz nie krył emocji. − To jest wielki dzień − podkreślił. Szef MON mówił, że Wojska Obrony Cyberprzestrzeni są dziś „wizytówką Wojska Polskiego na całym świecie”, a ich żołnierze to „najlepsi z najlepszych”.
Minister przypomniał, że to właśnie gen. Karol Molenda otrzymał przed laty zadanie stworzenia całego komponentu. Jak zaznaczył, było to „jedno z najtrudniejszych w historii postawionych przed żołnierzem Wojska Polskiego” wyzwań. Efekty? W ubiegłym roku cyberwojsko obsłużyło 7 tysięcy incydentów i zablokowało 4 miliony wiadomości phishingowych kierowanych do żołnierzy.
Kosiniak-Kamysz ujawnił też, że pod koniec ubiegłego roku Polska mierzyła się z bardzo poważnym zagrożeniem. − Próbowano zrobić blackout na większą skalę niż w Hiszpanii − powiedział.
Generał Molenda podsumowuje służbę. „Budowaliśmy samolot w trakcie lotu”
Odchodzący dowódca gen. Karol Molenda podsumował lata swojej służby wyjątkową metaforą. − Budowaliśmy samolot w trakcie lotu i to z pożarem w środku − wspominał. Jak dodał, nie była to przenośnia, lecz rzeczywistość pierwszych lat tworzenia formacji.
− Ten samolot nie spadł − podkreślił generał, dziękując żołnierzom i pracownikom cywilnym. Według niego największym sukcesem są właśnie ludzie tworzący komponent.
Molenda zwrócił się również do swojego następcy. − Dowódca idzie zawsze z żołnierzami − mówił do gen. Mariusza Chmielewskiego. Dodał też, że żołnierze „nigdy nie wybaczą utraty szacunku czy wprowadzania w błąd”.
Nie zabrakło osobistych słów. Ustępujący dowódca podziękował swojej żonie za wsparcie. − Zawsze miałem dom, do którego mogłem wrócić − powiedział.
Nowy dowódca, generał Chmielewski, o wizji rozwoju cyberprzestrzeni
Nowy dowódca gen. bryg. Mariusz Chmielewski przypomniał, że współpracował z gen. Molendą od 2019 roku. Tę drogę nazwał krótko: „Przygoda życia”. Generał zapewnił, że Wojska Obrony Cyberprzestrzeni będą nadal rozwijać nowoczesne technologie i wzmacniać bezpieczeństwo państwa. − Każdego dnia odpieramy tysiące cyberataków − zaznaczył.
Nowy szef komponentu zapowiedział dalszą budowę odporności Polski, a także wzmacnianie bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO i Unii Europejskiej. Na zakończenie złożył jednoznaczną deklarację: − Nie zawiodę.
Gen. Karol Molenda kończy misję w polskim cyberwojsku, ale nie żegna się z bezpieczeństwem cyfrowym. Otrzymał nowe zadania związane ze strukturami Sojuszu Północnoatlantyckiego. Symboliczna zmiana dowództwa ma zapewnić ciągłość i dalszy rozwój polskich zdolności w cyberprzestrzeni.