Korea Północna zamyka drzwi do denuklearyzacji. Kim Dzong Un ogłasza nieodwracalny status nuklearny

Kim Dzong Un, przywódca Korei Północnej, ogłosił w poniedziałek (23 marca), że jego kraj nigdy nie zrezygnuje ze statusu potęgi nuklearnej, uznając jednocześnie Koreę Południową za „najbardziej wrogie państwo”. Deklaracja ta, wygłoszona przed parlamentem w Pjongjangu, spotkała się z ostrą reakcją Seulu, który podkreśla, że „wroga retoryka” nie sprzyja pokojowi na Półwyspie Koreańskim.

  • Przywódca Korei Północnej, Kim Dzong Un, oświadczył, że jego kraj nigdy nie zrezygnuje ze statusu potęgi nuklearnej i będzie go umacniał.
  • Kim Dzong Un uznał Koreę Południową za „najbardziej wrogie państwo”, zapowiadając bezlitosną odpowiedź na wszelkie działania naruszające interesy Północy.
  • Władze w Seulu skrytykowały „wrogą retorykę”, podkreślając, że pokojowe współistnienie wymaga dialogu i współpracy, a nie konfrontacji.
  • Przywódca KRLD oskarżył również USA o „terroryzm państwowy i agresję”, zapowiadając bardziej zdecydowaną rolę Korei Północnej w globalnym froncie przeciwko Waszyngtonowi.

W swoim przemówieniu Kim Dzong Un jasno zadeklarował zamiar dalszego umacniania statusu państwa posiadającego broń nuklearną. Jak podaje AFP, przywódca podkreślił, że będzie to realizowane „w sposób nieodwracalny, jednocześnie agresywnie intensyfikując naszą walkę przeciwko wrogim siłom”. To stanowisko jest kontynuacją długotrwałej polityki Pjongjangu, mającej na celu budowę i utrzymanie potężnego arsenału nuklearnego jako gwarancji bezpieczeństwa.

Szczególnie niepokojące są słowa Kima skierowane do Korei Południowej. Przywódca nazwał ją „najbardziej wrogim państwem” i zapowiedział, że będzie traktowana „w sposób bezwzględny”. Groźba ta została dodatkowo wzmocniona deklaracją, że Korea Południowa zostanie „bezlitośnie, bez najmniejszego wahania zmuszona do zapłaty za każdy akt naruszający” interesy Korei Północnej. 

USA jako cel "terroryzmu państwowego" i rola w konflikcie ukraińskim

W swoim wystąpieniu Kim Dzong Un nie omieszkał również skrytykować Stanów Zjednoczonych, oskarżając je o globalny „terroryzm państwowy i agresję”. Jak zauważa Associated Press, było to „wyraźne odniesienie do trwającej wojny na Bliskim Wschodzie”. Przywódca zapowiedział, że Korea Północna odegra „bardziej zdecydowaną rolę we wspólnym froncie przeciw Waszyngtonowi”. Tego rodzaju wypowiedzi są zgodne z wcześniejszymi stanowiskami Kima, który często określa USA i ich sojuszników mianem „gangsterskich” imperialistów.

Interesującym aspektem przemówienia jest również podkreślenie dumy z „szybkiej rozbudowy arsenału nuklearnego i rakietowego” w ostatnich latach. Kim nazwał to „słusznym” wyborem w obliczu przyszłych zagrożeń i „hegemonistycznych dążeń”. Ta polityka, jak przypomniano, doprowadziła do zawieszenia znaczącego dialogu z Waszyngtonem i Seulem po fiasku drugiego szczytu z Trumpem w 2019 roku, kiedy to impas w sprawie sankcji nałożonych na Koreę Północną uniemożliwił dalsze porozumienie.

Analizy zdjęć satelitarnych z lat 2024-2025 potwierdzają trwającą modernizację i rozbudowę kluczowego ośrodka badań jądrowych w Jongbjon. Prace obejmują m.in. budowę nowych obiektów do wzbogacania uranu oraz stałą pracę reaktora o mocy 5 MW, który służy głównie do produkcji plutonu do celów wojskowych.

Szacunki dotyczące wielkości arsenału KRLD są rozbieżne, co wynika z zamkniętego charakteru reżimu. Według danych Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI) na początek 2025 roku, Korea Północna mogła dysponować około 50 głowicami nuklearnymi. Z kolei bardziej alarmujące dane przedstawia południowokoreański wywiad. Prezydent Korei Południowej, Li Dze Mjung, ostrzegł na początku 2026 roku, że Pjongjang jest w stanie produkować materiał rozszczepialny wystarczający do budowy od 10 do 20 głowic rocznie. Niektóre południowokoreańskie analizy sugerują, że liczba głowic może już sięgać 150, z prognozą wzrostu do ponad 400 do 2040 roku. 

Równolegle do zwiększania zapasów materiałów rozszczepialnych, Korea Północna poczyniła ogromne postępy w rozwoju środków przenoszenia broni jądrowej. Celem jest stworzenie tzw. triady nuklearnej, czyli zdolności do ataku z lądu, morza i powietrza.

Przełomowym momentem w strategii nuklearnej KRLD było przyjęcie we wrześniu 2022 roku nowej doktryny jądrowej. Zmieniła ona fundamentalnie dotychczasowe zasady, które podkreślały głównie odstraszający charakter broni atomowej i wykluczały jej użycie jako pierwszej (polityka "no first use").

Nowe przepisy dopuszczają przeprowadzenie wyprzedzającego uderzenia jądrowego w sytuacji, gdy władze w Pjongjangu uznają atak (nuklearny lub konwencjonalny) na przywództwo państwa lub inne strategiczne cele za „nieuchronny”. Doktryna zakłada również "automatyzm" kontruderzeń w przypadku ataku na systemy dowodzenia i kontroli sił jądrowych. Przyjmując nowe prawo, Kim Dzong Un oświadczył, że status jego kraju jako mocarstwa nuklearnego jest „nieodwracalny”, a Pjongjang nigdy nie będzie negocjował denuklearyzacji. 

Reakcja Seulu i przyszłość relacji międzynarodowych

Biuro prezydenta Korei Południowej, Li Dze Mjunga, w odpowiedzi na ostre słowa Kima, wydało oświadczenie, w którym podkreśliło, że „jedynym sposobem na zapewnienie bezpieczeństwa i dobrobytu zarówno Korei Południowej, jak i Korei Północnej na Półwyspie Koreańskim nie jest wrogość i konfrontacja, lecz pokojowe współistnienie osiągnięte dzięki dialogowi i współpracy”. 

Associated Press zauważa, że Kim Dzong Un w przeszłości potrafił zachować otwartą furtkę do dialogu, nawet po ostrych krytykach. W lutym, podczas Kongresu Partii Pracy, krytykował Seul, ale jednocześnie wzywał Waszyngton do porzucenia żądań denuklearyzacji Korei Północnej jako warunku rozmów.

Obecnie, Kim priorytetowo traktuje relacje z Rosją, wysyłając tam „tysiące żołnierzy i duże ilości sprzętu wojskowego, aby wesprzeć ją w wojnie przeciwko Ukrainie”. Prawdopodobnie dzieje się to „w zamian za pomoc i technologie wojskowe”. Analitycy sugerują, że Kim może próbować „zachować otwarte opcje”, przyjmując „bardziej wyważone podejście do USA”, aby w przyszłości móc złagodzić sankcje i uzyskać milczące uznanie Korei Północnej jako państwa nuklearnego. 

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki