- Prezydent USA Donald Trump ogłosił, że Rosja nie zaatakuje terytorium NATO, powołując się na osobiste rozmowy z Władimirem Putinem.
- Mimo medialnych doniesień o możliwym zagrożeniu dla państw bałtyckich, Trump podkreśla, że rosyjski przywódca osobiście zapewnił go o braku takich intencji.
Zapewnienia Trumpa po rozmowach z Putinem
Wypowiedź Donalda Trumpa na temat braku zagrożenia ze strony Rosji dla terytorium NATO padła w czwartek. Prezydent Stanów Zjednoczonych, zapytany o ewentualne zobowiązania ze strony przywódcy Rosji, stwierdził, że Władimir Putin zapewnił go o braku takich intencji. „Miałem z nim dobre rozmowy. On nie będzie atakował terytorium NATO” – powiedział Trump, nie rozwijając jednak szczegółów swoich rozmów z prezydentem Rosji. Jego słowa były bezpośrednią odpowiedzią na pytanie, czy Putin złożył obietnicę lub zobowiązanie dotyczące nienaruszania integralności państw Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Tajemnicza wizyta dyrektora CIA w Moskwie
Podczas tej samej konferencji prasowej, Donald Trump został zapytany o doniesienia dotyczące wizyty dyrektora CIA Johna Ratcliffe'a w Moskwie. Media sugerowały, że celem wtorkowej podróży Ratcliffe'a było ostrzeżenie Rosji przed potencjalnym atakiem na NATO. Prezydent USA odmówił jednak komentarza w tej sprawie. Mimo to, Trump powtórzył swoje przekonanie, że „oni (Rosjanie) nie będą atakować”, odnosząc się do ewentualnego ataku na państwa Sojuszu.
Wcześniej, w środę, Donald Trump twierdził, że wizyta Ratcliffe'a w Moskwie nie miała związku ani z ostrzeżeniem Rosji przed atakiem na NATO, ani przed wspieraniem Iranu. Jego wypowiedzi stoją w sprzeczności z informacjami podanymi przez renomowane amerykańskie dzienniki. „Wall Street Journal” oraz Politico podały bowiem, że szef CIA miał przestrzec Rosję przed atakiem na państwa bałtyckie. Doniesienia te miały swoje źródło w ocenach amerykańskiego wywiadu, które wskazywały na możliwość podjęcia przez Rosję takiego kroku.
Stosunki z Rosją i inne kwestie bezpieczeństwa
Prezydent Trump odniósł się również do kwestii ewentualnego „ukarania” Rosji za jej wsparcie dla Iranu. Stwierdził, że „to zależy”, ale jednocześnie zaznaczył, że do tej pory Rosja „zachowywała się całkiem dobrze, jeśli chodzi o cieśninę Ormuz”. Dodał także, że w międzynarodowych relacjach często panuje zasada wzajemności. „Ale musicie zrozumieć: za każdą rzecz, którą oni robią, my też to robimy” – powiedział, przywołując przykład, że choć Chiny szpiegują Amerykę, Stany Zjednoczone postępują podobnie. W ten sposób Donald Trump nakreślił szerszy kontekst amerykańskiej polityki zagranicznej i stosunków z globalnymi mocarstwami.