Wojna puka do bram NATO. Morski dron eksplodował w porcie w Konstancy

2026-06-05 14:45

Morski pojazd bezzałogowy eksplodował w porcie w Konstancy – poinformowało rumuńskie Ministerstwo Obrony Narodowej. Sam incydent zakończył się bez strat osobowych, ale potwierdził, że zachodnia część Morza Czarnego pozostaje obszarem, na którym zagrożenia wojenne coraz wyraźniej oddziałują na porty, żeglugę handlową i służby państw NATO.

Incydent w Konstancy

Rumuński resort obrony podał w komunikacie z 5 czerwca 2026 roku, że na terenie portu cywilnego w Konstancy, w rejonie wykorzystywanym do obsługi ruchu towarowego, wykryto morski pojazd bezzzałogowy. Rejon został odizolowany i zabezpieczony przez służby, a na miejscu działały wyspecjalizowane zespoły odpowiedzialne za rozpoznanie i neutralizację zagrożenia. Do eksplozji doszło już po zamknięciu obszaru dla osób postronnych, dlatego ministerstwo podkreśliło, że nie odnotowano ofiar ani rannych.

W komunikacie zaznaczono, że obiekt nie należy do wyposażenia rumuńskich sił zbrojnych i nie był używany w ostatnich ćwiczeniach, co miało uciąć spekulacje o ewentualnym pochodzeniu drona z własnych zasobów. Jednocześnie resort określił go jako morskiego bezzałogowca używanego w wojnie w Ukrainie, bez wskazania konkretnego państwa, zapowiadając dalsze ustalanie jego pochodzenia oraz informowanie partnerów sojuszniczych. Z punktu widzenia bezpieczeństwa portu kluczowe pozostaje to, że był to bezzałogowy środek bojowy z głowicą zdolną do poważnych zniszczeń, który znalazł się już wewnątrz infrastruktury cywilnej.

Poprzednie incydenty na Morzu Czarnym

Zdarzenie w Konstancy wpisuje się w szerszy ciąg zagrożeń na Morzu Czarnym, gdzie obok dronów utrzymuje się problem dryfujących min, a kolejne incydenty dotykają zarówno statków handlowych, jak i jednostek technicznych. Już 3 marca 2022 roku masowiec MV "Helt" (IMO 8402589), pływający pod panamską banderą, zatonął u wybrzeży Odessy po eksplozji wiązanej z wejściem na minę w rejonie działań wojennych. Statek był jednym z pierwszych głośnych przypadków jednostki cywilnej utraconej w wyniku zagrożeń minowych na tym akwenie. W lipcu 2025 roku podobny los spotkał pogłębiarkę "Inhulski" (IMO 9646912), pracującą w Delcie Dunaju – według ukraińskich źródeł jednostka najprawdopodobniej weszła na dryfującą minę, a w eksplozji zginęło 3 z 11 członków załogi.

Do tego dochodzi incydent z października 2023 roku, gdy turecka jednostka weszła na minę około 11 mil morskich na północ od Suliny u rumuńskiego wybrzeża. Uszkodzenia kadłuba były nieznaczne, a załoga nie odniosła obrażeń, ale zdarzenie potwierdziło, że zagrożenie dotyczy także jednostek państw trzecich utrzymujących regularny ruch w regionie. Rumuńska marynarka wojenna sama znalazła się w podobnej sytuacji -  8 września 2022 roku - gdy trałowiec typu Musca "Locotenent Dimitrie Nicolescu" (DM‑29), wysłany do neutralizacji dryfującej miny ok. 25 mil morskich od Konstancy, w trudnych warunkach pogodowych wszedł na tę minę. Eksplozja spowodowała niewielkie przebicie poszycia w części rufowej na wysokości linii wodnej, jednak 75-osobowa załoga nie odniosła obrażeń, a okręt utrzymał pływalność i został odholowany do portu po zabezpieczeniu uszkodzenia.

Koszty dla żeglugi

Skutki takich zdarzeń wykraczają poza bilans uszkodzeń czy ofiar i przekładają się na rosnący koszt utrzymania żeglugi oraz infrastruktury portowej. Międzynarodowa Organizacja Morska już w 2022 roku ostrzegała, że dryfujące miny u wybrzeży Rumunii i Turcji stanowią bezpośrednie zagrożenie dla szlaków żeglugowych i wymagają utrzymywania stałej czujności, w tym śledzenia komunikatów nawigacyjnych i zgłaszania każdego podejrzanego obiektu. Rumunia, Bułgaria i Turcja zostały zmuszone do rozwijania współpracy przeciwminowej oraz utrzymywania zespołów i jednostek zdolnych do wykrywania i niszczenia min na torach wodnych oraz w pobliżu portów.

Jednocześnie rynek ubezpieczeniowy reaguje na kumulację incydentów minowych i bezzałogowcowych – stawki ubezpieczenia wojennego dla jednostek wchodzących na Morze Czarne rosną, co bezpośrednio wpływa na koszty przewozów i decyzje armatorów. Dla Konstancy, jednego z kluczowych portów regionu, oznacza to funkcjonowanie nie tylko jako zaplecze logistyczne dla handlu i wsparcia Ukrainy, lecz także jako węzeł stale obciążony ryzykiem wojennym, nawet wtedy, gdy konkretny incydent – jak eksplozja bezzałogowca – kończy się bez ofiar.

Materiał opracowany na podstawie komunikatu Ministerstwa Obrony Narodowej Rumunii.

Portal Obronny - Polski Kongres Gospodarczy - Gen. bryg. Marcin Górka
Portal Obronny SE Google News