Spis treści
Wielka Brytania zdecydowała się na przekazanie Ukrainie kolejnej partii pocisków dalekiego zasięgu Storm Shadow, aby umożliwić jej skuteczniejsze zakłócenie rosyjskich ataków wymierzonych w infrastrukturę cywilną przed nadejściem zimy. Informację tę podała w czwartek (15 października) agencja Bloomberga, powołując się na źródła zaznajomione ze sprawą. Dostawy tych zaawansowanych pocisków były tematem rozmów podczas spotkania premiera Wielkiej Brytanii Andy'ego Burnhama z ukraińskim prezydentem Wołodymyrem Zełenskim w środę w Londynie.
Decyzja Londynu jest kluczowa w kontekście trwającej wojny, zwłaszcza że Rosja przyspieszyła produkcję dronów i pocisków, co zwiększa zagrożenie dla ukraińskich miast i obiektów strategicznych. Pociski Storm Shadow, produkowane przez firmę MBDA, udowodniły swoją wysoką skuteczność w przełamywaniu rosyjskiej obrony powietrznej oraz w trafianiu w cele wojskowe i przemysłowe. Przypomnijmy, że w sierpniu Wielka Brytania podjęła decyzję o przekazaniu Ukrainie technologii niezbędnej do produkcji pocisków manewrujących Storm Shadow na Ukrainie
Pierwsze informacje o przekazaniu pocisków Storm Shadow przez Wielką Brytanię pojawiły się w maju 2023 roku. Niedługo potem dołączyła Francja, dostarczając swoją wersję pocisku – SCALP-EG. Wykorzystanie broni przez Ukrainę ograniczało się do darowizn pochodzących z istniejących zapasów Włoch, Wielkiej Brytanii i Francji, ponieważ produkcja pocisków zakończyła się pod koniec pierwszej dekady XXI wieku. Nosicielami pocisków Storm Shadow w Siłach Powietrznych Ukrainy stały się zmodernizowane bombowce taktyczne Su-24, które jako jedyne w ukraińskim arsenale były w stanie unieść ważący 1300 kg pocisk, a także przez przekazane przez Francję samoloty Mirage 2000-5. W przyszłości nosicielami będą także Dassault Rafale, które Francja zgodziła się wysłać Ukrainie od 2028 roku.
Początkowo Ukraina zapewniała, że broń ta nie będzie używana do ataków na terytorium Rosji. Jednak w listopadzie 2024 roku odnotowano pierwsze użycie pocisków Storm Shadow przeciwko celom w Federacji Rosyjskiej. Siły Zbrojne Ukrainy wykorzystują pociski Storm Shadow do rażenia celów o najwyższej wartości, które znajdują się głęboko na tyłach wroga, poza zasięgiem innych systemów rakietowych. Ze względu na ograniczoną liczbę tych cennych rakiet, każdy atak jest starannie planowany. We wrześniu 2023 roku pociski Storm Shadow poważnie uszkodziły okręt desantowy i okręt podwodny w porcie w Sewastopolu. Kolejny atak na kwaterę główną Floty Czarnomorskiej, również w Sewastopolu, miał doprowadzić do śmierci kilkudziesięciu oficerów. Zniszczenie dużego okrętu desantowego "Nowoczerkask" w porcie w Teodozji było kolejnym ciosem, który znacząco ograniczył swobodę operacyjną rosyjskiej marynarki. Ukraińcy regularnie także atakują centra dowodzenia i łączności, jak np. w okupowanym obwodzie ługańskim w maju 2026 roku. Celem stają się również mosty, m.in. te łączące Krym z obwodem chersońskim, co utrudnia rosyjską logistykę. W marcu 2025 roku celem ataku stały się zakłady mikroelektroniki Kremnij Eł w Briańsku, produkujące komponenty do systemów naprowadzania rosyjskich rakiet. W październiku 2025 roku zaatakowano z kolei Briański Zakład Chemiczny, wytwarzający m.in. paliwo rakietowe i materiały wybuchowe.
Stanowisko Wielkiej Brytanii kontra polityka Donalda Trumpa
Przekazanie kolejnych pocisków Storm Shadow ma miejsce w momencie, gdy Wielka Brytania i inni sojusznicy wzmacniają wsparcie dla Ukrainy, reagując na ogłoszone w zeszłym tygodniu porozumienie prezydenta USA Donalda Trumpa z rosyjskim przywódcą Władimirem Putinem o dostawach oleju napędowego na światowy rynek. Jednocześnie Trump naciska na Ukrainę, by wstrzymała ataki na rosyjskie rafinerie.
Stanowisko Wielkiej Brytanii w tej kwestii jest jednak odmienne. Cytowane przez Bloomberga źródła wskazują, że Wielka Brytania uważa ukraińskie ataki dalekiego zasięgu, w tym na infrastrukturę cywilną (taką jak rafinerie), za działania defensywne. „Wielka Brytania nie zgadza się ze stanowiskiem Trumpa i uważa, że Ukraina nie powinna wstrzymywać ataków na infrastrukturę naftową, o ile Rosja nie zgodzi się zrobić tego samego” – podaje agencja Bloomberga. Brytyjski rząd, choć odmówił komentarza w tej sprawie, nie podaje regularnie informacji o dostawach uzbrojenia, podkreślając strategiczny charakter wsparcia.
Kryzys obrony powietrznej Ukrainy: Brak pocisków Patriot i rosnące zagrożenie
Sytuacja na froncie obrony powietrznej Ukrainy staje się coraz bardziej dramatyczna. Jak podał w czwartek CNN, powołując się na wtajemniczone w sytuację źródło, Ukrainie skończyły się pociski do systemu obrony powietrznej Patriot. W rezultacie niemal żadna z rosyjskich rakiet balistycznych wystrzelona podczas ostatniej salwy nie została przechwycona. Informator CNN przekazał, że „prawie wszystkie pociski balistyczne z ostatniego ataku nie zostały przechwycone z powodu braku rakiet przechwytujących”. W nocy z wtorku na środę Rosja przypuściła kilka ataków za pomocą rakiet balistycznych, atakując m.in. kijowskie elektrownie i powodując przerwy w dostawach prądu.
Problem kurczących się zapasów rakiet do Patriotów jest kwestią, o której Ukraina mówi od miesięcy, lobbując USA i inne kraje o dodatkowe dostawy. To nie pierwszy raz, gdy Ukrainie skończyły się rakiety – podobna sytuacja miała miejsce na początku października, kiedy to USA przekazywały pociski w bardzo niewielkich liczbach. Kijów zabiega również o licencję na produkcję pocisków do systemów Patriot. Choć według Kijowa prezydent Trump wyraził na to zgodę co do zasady, to by została ona wdrożona w praktyce potrzebna jest decyzja szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha, który od tygodni nie podjął w tej sprawie działań. Trump sugerował, że Ukraina otrzymałaby licencję na produkcję mniej zaawansowanych typów rakiet niż te z „najwyższej półki”, PAC-3 MSE, lub pocisków nienależących do serii Patriot, lecz z nimi kompatybilnych.
Dalsze wsparcie NATO i apel Wołodymyra Zełenskiego
W tym samym czasie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski spotkał się w czwartek w Brukseli z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem. Rozmowy dotyczyły dalszego wsparcia obronnego dla Ukrainy, w tym dostaw pocisków do zwalczania rakiet balistycznych i amunicji do samolotów F-16.
„Jak zawsze, ściśle koordynujemy działania, aby zapewnić Ukrainie większą ochronę i bezpieczeństwo” – napisał ukraiński prezydent na platformie X.
Zełenski przekazał, że Rosja przeprowadziła kolejne ataki na ukraińską infrastrukturę energetyczną, budynki mieszkalne i inne obiekty. Według niego, od północy poprzedniego dnia do momentu publikacji wpisu, Rosjanie wystrzelili około tysiąca dronów. Zaznaczył, że w ciągu ostatnich kilku dni Rosja przeprowadziła również kilka fal ataków z użyciem rakiet balistycznych, a drony uderzeniowe Shahed niemal nieustannie pojawiają się w ukraińskiej przestrzeni powietrznej. Prezydent Ukrainy ocenił, że Rosja odpowiedziała w ten sposób na kolejną próbę podjętą przez prezydenta USA Donalda Trumpa, której celem było ograniczenie intensywności ataków. Zełenski zwrócił uwagę na znaczenie kontynuowania dostaw uzbrojenia przez partnerów z NATO, zwłaszcza – jak napisał – „na tle ograniczeń w działaniu Starlinka na Ukrainie”. Podkreślił, że Kijów potrzebuje przede wszystkim pocisków przechwytujących rakiety balistyczne oraz amunicji do samolotów F-16. O przebiegu spotkania poinformował też na platformie X Rutte, który przekazał, że rozmowa dotyczyła m.in. wsparcia sojuszników NATO dla Ukrainy, w tym poprzez mechanizm PURL, którego celem jest dostarczanie Ukrainie amerykańskiej broni, kupowanej przez państwa europejskie.