Pojazdy Ajax przechodzą rewolucję. Postępy w dostawach i przyszłość z autonomicznymi dronami

Nękany przez lata problemami technicznymi i opóźnieniami, wart miliardy funtów program Ajax wchodzi w nową fazę. Brytyjskie Ministerstwo Obrony nie tylko potwierdza postępy w dostawach, ale wraz z partnerami przemysłowymi otwiera nowy rozdział w historii pojazdu – integrację z autonomicznymi dronami lądowymi. Ta rewolucyjna koncepcja ma przekształcić załogowego Ajaxa w centrum dowodzenia rojem bezzałogowych „współbojowników”, zwiększając jego zasięg, świadomość sytuacyjną i siłę ognia.

Zgodnie z najnowszymi informacjami podanymi przez UK Defence Journal, brytyjska armia systematycznie odbiera kolejne egzemplarze pojazdów z rodziny Ajax. Ministerstwo Obrony potwierdziło, że do połowy września przyjęto łącznie 227 pojazdów w wersji Capability Drop 3, z czego 41 dostarczono w ciągu pięciu miesięcy. Utrzymanie takiego tempa, wynoszącego około 8 pojazdów miesięcznie, pozwoliłoby na dostarczenie pozostałych 362 maszyn w ciągu około trzech i pół roku, choć resort obrony nie podaje oficjalnego harmonogramu zakończenia dostaw.

Mimo postępów, Ministerstwo Obrony pozostaje powściągliwe w ujawnianiu szczegółów. Odmawiając podania dokładnej liczby poszczególnych wariantów, przedstawiciele rządu argumentują, że takie informacje są bezpośrednio powiązane z gotowością wojskową i zdolnościami operacyjnymi armii. Ich ujawnienie mogłoby ułatwić potencjalnym przeciwnikom ocenę dostępności i rozmieszczenia sił. Resort zapewnia jednak, że program przebiega zgodnie z planem, a kontrakt na dostawę wszystkich 589 pojazdów za stałą cenę 5,5 mld funtów zostanie zrealizowany. 

Kontrowersje wokół programu – hałas, wibracje i rosnące koszty

Droga programu Ajax do obecnego etapu była wyboista i naznaczona poważnymi problemami. Pierwotnie pojazdy miały wejść do służby w 2017 roku, jednak program napotkał wieloletnie opóźnienia. Najpoważniejsze zarzuty dotyczyły kwestii bezpieczeństwa załóg, żołnierze testujący pojazdy zgłaszali problemy ze słuchem, nudności, wymioty oraz urazy stawów spowodowane nadmiernym hałasem i wibracjami generowanymi przez pojazd. W pewnym momencie wady konstrukcyjne doprowadziły do tymczasowego wstrzymania testów i ograniczenia użytkowania pojazdów. Problemy te wywołały falę krytyki i doprowadziły do wszczęcia dochodzenia w sprawie bezpieczeństwa. Ostatecznie, po wprowadzeniu modyfikacji określanych jako pakiet ulepszeń "Ajax 2", program został stopniowo wznowiony w kwietniu 2026 roku. Mimo to, kontrowersje wokół rosnących kosztów utrzymania, szacowanych na dodatkowy 1 mld funtów, oraz doniesień o żołnierzach zmuszonych do odejścia ze służby z powodów medycznych ciągną się za pojazdem. 

Rewolucja na polu bitwy: Ajax i autonomiczni „współbojownicy”

Mimo, że program jest pod ostrzałem mediów a także, polityków, wojskowych czy ekspertów to w odpowiedzi na wyzwania współczesnego pola walki i w celu maksymalizacji potencjału platformy Ajax, amerykańska firma General Dynamics Land Systems UK połączyła siły z niemieckim start-upem ARX Robotics. Celem tej współpracy branżowej jest integracja pojazdów Ajax z bezzałogowymi pojazdami lądowymi (UGV), które będą pełnić rolę autonomicznych "skrzydłowych" lub "współbojowników". Inicjatywa, zaprezentowana na targach przemysłu obronnego, zakłada, że pojazd Ajax stanie się mobilnym centrum dowodzenia i kontroli dla autonomicznych systemów. W pierwszej fazie testowana będzie integracja z bezzałogowcem Hector firmy ARX Robotics. Załoga Ajaxa, korzystając z zaawansowanych systemów sensorycznych i dowodzenia, będzie mogła kierować dronami podczas misji rozpoznawczych, bojowych czy logistycznych, znacznie zwiększając zasięg operacyjny i redukując ryzyko dla żołnierzy. 

Doktryna „20-40-40” – nowa wizja brytyjskiej armii

Projekt ten idealnie wpisuje się w nową wizję rozwoju brytyjskiej armii, znaną jako doktryna „20-40-40”, nakreśloną przez szefa Sztabu Generalnego, generała Roly'ego Walkera. Zakłada ona, że siły lądowe przyszłości będą się składać w:

  • 20% ze sprzętu „wytrzymałego” (jak czołgi i pojazdy załogowe), zaprojektowanego do ochrony załóg.
  • 40% z systemów bezzałogowych, które mogą zostać utracone w walce.
  • 40% z broni „jednorazowego użytku”, takiej jak pociski i drony kamikadze.

Bezzałogowce takie jak Hector mają stanowić trzon środkowej grupy 40%, czyniąc załogowe platformy, takie jak Ajax, znacznie bardziej śmiercionośnymi i efektywnymi na polu bitwy.

Czym jest Ajax?

Ajax to rodzina brytyjskich wozów bojowych opracowana przez General Dynamics Land Systems-UK w ramach programu Scout SV dla British Army, bazująca na platformie ASCOD. Zaprojektowana jako następca pojazdów CVR(T), obejmuje kilka wariantów: rozpoznawczy (Ajax), dowodzenia (Athena), transporter opancerzony (Ares), rozpoznania inżynieryjnego (Argus), pomocy technicznej (Apollo) i ewakuacji technicznej (Atlas).

Pojazd posiada brytyjsko-francuska armata automatyczna CT40 kalibru 40 mm, zasilana amunicją teleskopową. Oznacza to, że cały pocisk jest ukryty wewnątrz łuski i ładunku miotającego, co zmniejsza jego długość i ułatwia składowanie, ale nieco komplikuje konstrukcję. Armata CT40 stosowana jest też np. we francuskich wozach rozpoznawczych Jaguar.

Pojazdy Ajax są w pełni cyfrowe i zintegrowane, co ma umożliwić żołnierzom, aby "widzieli pierwsi, decydowali pierwsi, działali pierwsi" – jak głosi slogan reklamowy. Pojazd posiada zaawansowane czujniki, takie jak dookolne sensory ostrzegające o opromieniowaniu i kamery działające w dzień i w nocy. System zarządzania walką może zbierać i przetwarzać ogromne ilości danych,mowa jest nawet o 6TB, dzieląc się nimi w czasie rzeczywistym pomiędzy pojazdami.

Opancerzenie jest modułowe, a napęd pozwala na przykład na jazdę w trybie „stealth” w którym pojazd porusza się powoli, ale minimalizując nie tylko hałas, ale też sygnaturę termiczną. Ajax ważył około 38 ton, z możliwością zwiększenia do 42 ton np. poprzez dodatkowe opancerzenie i miał 7,62 m długości, 3,35 m szerokości i 3 m wysokości. Napędzający go silnik MTU o mocy 800 KM, umożliwia osiągnięcie prędkość do 70 km/h na drodze i przejechanie 500 km.

Brytyjscy żołnierze ćwiczą w Orzyszu