- Prezydent Zełenski w Brukseli ogłosił, że Europa dysponuje wystarczającą liczbą kluczowych pocisków PAC-2 i PAC-3, które zapewnią Ukrainie przetrwanie nadchodzącej zimy.
- Niespodziewane złagodzenie sankcji USA wobec Rosji wywołało zaskoczenie i obawy o osłabienie międzynarodowej presji na agresora.
- Jak te decyzje wpływają na skomplikowane relacje z Donaldem Trumpem?
Wołodymyr Zełenski wziął udział w kluczowym unijnym szczycie w Brukseli, gdzie głównym celem było omówienie z przywódcami Unii Europejskiej przygotowań jego kraju do zbliżającej się zimy. Rozmowy dotyczyły również delikatnych kwestii relacji ukraińskiego prezydenta z amerykańskim przywódcą Donaldem Trumpem.
Podczas konferencji prasowej Zełenski podkreślił, że mimo istniejących napięć w stosunkach z Trumpem, Ukraina i Stany Zjednoczone pozostają w stałym kontakcie i prowadzą dialog. Stanowczo zaznaczył swój nadrzędny obowiązek: „Bronię wyłącznie interesów Ukrainy i jej obywateli. Zostaliśmy zaatakowani. (...) Mamy prawo się bronić”.
Napięte relacje z Donaldem Trumpem: Co zaskoczyło Kijów?
Jednym z tematów, do którego odniósł się prezydent Ukrainy, było niedawne porozumienie między USA a Rosją, dotyczące dostaw rosyjskiego oleju napędowego oraz złagodzenia amerykańskich sankcji. Wołodymyr Zełenski nie krył zaskoczenia, informując, że „To było dla nas zaskoczeniem” i podkreślając, że Kijów nie został wcześniej poinformowany o tych ustaleniach. Sytuacja ta rzuciła cień na wzajemne zaufanie. Zełenski przypomniał również, że Ukraina aktywnie poparła propozycję Trumpa dotyczącą wzajemnego wstrzymania ataków na infrastrukturę energetyczną, co mogłoby przynieść pewne odprężenie. Jednakże, gdy Rosja odrzuciła tę inicjatywę, Kijów natychmiast zwrócił się do Waszyngtonu o dodatkowe pociski do obrony przeciwlotniczej. Niestety, jak zaznaczył Zełenski, Ukraina „nie otrzymała wsparcia” w tej kluczowej kwestii. Mimo tych trudności, zapewnił, że ukraiński zespół negocjacyjny utrzymuje stały kontakt z amerykańską administracją, dążąc do poprawy wzajemnych stosunków.
Zełenski wyraził także poważne obawy przed potencjalnym stopniowym łagodzeniem sankcji nałożonych na Moskwę. Ostrzegł, że ustępstwa dotyczące rosyjskiego oleju napędowego mogą stworzyć niebezpieczny precedens i doprowadzić do kolejnych porozumień, które mogłyby objąć strategiczne sektory, takie jak gaz, bankowość czy przemysł chemiczny. Taki rozwój wydarzeń mógłby znacząco osłabić międzynarodową presję na Rosję. Pytany przez dziennikarzy, czy podczas obrad z liderami UE usłyszał słowa krytyki w związku z napięciami w relacjach z USA, prezydent Ukrainy odpowiedział, że otrzymał „jedynie słowa wsparcia”.
Pociski przechwytujące kluczem do przetrwania zimy w Ukrainie?
Podczas spotkania z unijnymi przywódcami, Wołodymyr Zełenski przedstawił konkretną listę sprzętu, który jest absolutnie niezbędny Ukrainie do przetrwania nadchodzącej zimy. „Mowa o pociskach przechwytujących PAC-2 i PAC-3. Nikt w UE nie otrzymał ode mnie niczego poza tym absolutnym minimum, którego potrzebujemy” – stanowczo podkreślił prezydent Ukrainy. Dodał, że wszyscy szefowie państw i rządów Unii Europejskiej dysponują już tym szczegółowym pakietem. Choć nie podał dokładnej skali spodziewanej pomocy, Zełenski wyraził optymizm: „Wszyscy przywódcy dysponują tym pakietem. Czy Europejczycy nas wesprą? Tak. W jakiej skali? W tym momencie nie wiem dokładnie, ale mam pewne informacje dotyczące poszczególnych krajów”.
Kluczowym elementem jego wystąpienia było jednak zapewnienie o realnej dostępności niezbędnych środków obrony w Europie. „Czy w Europie znajduje się wystarczająca liczba pocisków przechwytujących typu PAC-2 i PAC-3, aby Ukraina mogła przetrwać tę zimę? Tak, biorąc pod uwagę liczby, o których już wspominałem - te (pociski), które chcieliśmy pozyskać na okres zimowy. Europa dysponuje takimi zasobami” – oświadczył Wołodymyr Zełenski, rozwiewając wątpliwości co do możliwości kontynentu. Ponadto, z zadowoleniem poinformował, że Ukraina zawarła bardzo korzystne porozumienia ze stroną niemiecką. „Oni otrzymali licencje na produkcję odpowiednich pocisków i pokładamy w tym duże nadzieje” – oznajmił, wskazując na perspektywy zwiększenia własnych zdolności obronnych.
Wsparcie UE i plany na przyszłość: System FREYJA
Patrząc w przyszłość, prezydent Ukrainy wyraził oczekiwanie, że wspólnie z partnerami europejskimi Ukraina będzie w stanie stworzyć własny, zaawansowany system antybalistyczny, nazwany FREYJA. „W projekt zaangażowanych jest kilkadziesiąt państw, więc mam nadzieję, że uda nam się pokonać wszelkie bariery i opracować własny system antybalistyczny, taki, którego produkcja będzie szybsza i tańsza. Z pewnością podzielimy się nim z naszymi europejskimi partnerami i nie tylko z nimi” – zadeklarował Wołodymyr Zełenski. Ta ambitna inicjatywa ma na celu nie tylko wzmocnienie obrony Ukrainy, ale także przyczynienie się do bezpieczeństwa całej Europy, oferując innowacyjne i efektywne rozwiązania w dziedzinie obrony powietrznej.