- Prezydent Zełenski wyraził obawy: działania USA, w tym opóźnienia w dostawach, mogą dążyć do kapitulacji Ukrainy.
- Kijów złożył Waszyngtonowi odważną ofertę: wstrzymanie ataków na rosyjskie rafinerie w zamian za pilne dostawy pocisków Patriot.
- Dlaczego Zełenski oskarża kluczowego sojusznika i jak ta propozycja może zmienić losy wojny?
Wołodymyr Zełenski oskarża USA o działania na rzecz kapitulacji Ukrainy
W wywiadzie dla Bloomberga z 18 października br., Wołodymyr Zełenski przedstawił szereg posunięć Waszyngtonu, które jego zdaniem były niekorzystne dla Ukrainy. Wśród nich wymienił celowe ograniczanie prędkości internetu satelitarnego Starlink, co utrudnia komunikację i operacje wojskowe, a także zauważalne opóźnienia w dostawach pocisków przechwytujących, niezbędnych do funkcjonowania systemów obrony przeciwlotniczej Patriot. Te działania, zdaniem Zełenskiego, tworzą niepokojący obraz.
"Uważam, że podjęto działania mające skłonić Ukrainę do kapitulacji" – powiedział ukraiński przywódca, wyrażając swoje głębokie zaniepokojenie. Dodał również: "Nie twierdzę, że taki jest cel naszych partnerów. Nie chcę myśleć, że nasi amerykańscy partnerzy uważają, iż wojnę z Rosją można zakończyć szybciej kosztem Ukrainy. Ale tak to wygląda". Te słowa podkreślają rosnące napięcie i poczucie niezrozumienia ze strony Kijowa wobec polityki Waszyngtonu.
Czy Ukraina przestanie atakować rosyjskie rafinerie w zamian za Patrioty?
Prezydent Zełenski przedstawił nową, konkretną propozycję, która może zmienić dynamikę wsparcia. Oferta ta zakłada spełnienie żądania prezydenta Donalda Trumpa dotyczącego zaprzestania ukraińskich ataków na rosyjskie rafinerie w Rosji. W zamian za to, Ukraina miałaby otrzymać większą liczbę pocisków do systemów obrony przeciwlotniczej Patriot. Ta propozycja stanowi próbę znalezienia kompromisu w obliczu zbliżających się wyborów w USA i narastającej presji.
"Przed nami niebezpieczne dni związane z wyborami" – powiedział Zełenski, odnosząc się do zaplanowanych na 3 listopada wyborów uzupełniających do Kongresu USA. Podkreślił, że polityka w okresie wyborczym staje się bardzo agresywna. Ukraiński prezydent szczegółowo opisał swoją ofertę: "Mój najnowszy wariant był następujący: nie atakujemy rosyjskiego diesla, a wy dostarczacie nam pociski do systemów Patriot, aby chronić nasze obiekty. Oni jednak chcą po prostu, żebyśmy przestali atakować diesel. A jeśli w (te obiekty) uderzymy, odetną nas od czegoś".
Opóźnienia w dostawach pocisków i relacje z Donaldem Trumpem
Zełenski wyraził przekonanie, że stosunki z USA mogą ulec poprawie po wyborach do Kongresu USA. W okresie wyborczym polityka staje się bardzo agresywna. "Myślę, że teraz (te relacje są w) agonii, ale po wyborach życie będzie toczyć się dalej i wierzę, że sytuacja się uspokoi" – stwierdził ukraiński prezydent, wyrażając nadzieję na stabilizację po okresie kampanii wyborczej.
Jednocześnie Wołodymyr Zełenski oświadczył, że Stany Zjednoczone opóźniają dostawy pocisków przechwytujących do systemów obrony przeciwlotniczej Patriot, które są kluczowe do zestrzeliwania rosyjskich pocisków balistycznych. "Zapłaciliśmy za uzbrojenie, w tym za pociski do zwalczania rakiet balistycznych, w ramach programu PURL" – powiedział Zełenski, dodając, że część dostaw została już zatwierdzona przez stronę amerykańską, a pozostałe nie. "I nie jest to kwestia techniczna" – uznał, sugerując polityczne podłoże problemów.
Prezydent Ukrainy przekazał, że Stany Zjednoczone dostarczają obecnie Ukrainie zaledwie 12 pocisków przechwytujących do systemów Patriot miesięcznie, co stanowi około jednej czwartej liczby dostarczanej za administracji Joego Bidena. Podkreślił, że za prezydentury Donalda Trumpa Amerykanie sprzedają Ukrainie te pociski, podczas gdy administracja Bidena przekazywała je bezpłatnie w ramach pomocy wojskowej. Odnosząc się do relacji z prezydentem Trumpem, Zełenski ocenił: "Myślę, że prezydent Stanów Zjednoczonych utrzymuje dobre relacje z (Władimirem) Putinem". Dodał jednak: "Jest jednak pewien problem: obecnie Trump nie jest w stanie zmusić Putina do zakończenia wojny".