- Polskie Wojsko Lądowe otrzymają czołgi K2PL i pojazdy wsparcia zintegrowane z norweskim zdalnie sterowanym modułem uzbrojenia Protector RS4 od koncernu Kongsberg.
- Kontrakt o wartości 66 mln euro zwarto między Kongsbergiem i koreańską firmą Hyundai Rotem.
- Wybor ten podniesie interoperacyjność z NATO, lecz budzi kontrowersje wobec polskiego przemysłu zbrojeniowego.
- Sprawdź, dlaczego wybrano zagraniczne systemy i jaki wpływ ma ta decyzja na przyszłość krajowej obronności.
Zgodnie z zawartą umową, systemy PROTECTOR RS4 trafią na trzy kluczowe odmiany platform bojowych bazujących na podwoziu czołgu K2, które sukcesywnie wchodzą na wyposażenie polskiego wojska:
- Czołg K2PL – wariant K2 dostosowany do polskich wymagań
- K2 Armored Recovery Vehicle (ARV) - Wóz zabezpieczenia technicznego na podwoziu K2
- K2 Combat Engineering Vehicle (CEV): Pojazd inżynieryjny na podwoziu K2
Dostawy pierwszych partii systemów przeznaczonych do integracji fabrycznej z pojazdami rodziny K2 zaplanowano na wiosnę 2027 roku. Kontrakty mają obejmować również szeroki pakiet wsparcia produktowego, na który składają się początkowe zapasy części zamiennych, szkolenia personelu oraz dedykowane usługi serwisowe.
Sprawdzona technologia i zacieśnianie więzi sojuszniczych
Zdalnie sterowane stanowiska strzeleckie z rodziny PROTECTOR należą do jednych z najpopularniejszych i sprawdzonych w warunkach bojowych systemów RWS (ang. Remote Weapon Station) na świecie. Same w sobie zdalnie sterowane stanowiska uzbrojenia sukcesywnie wypierają karabiny maszynowe i granatniki automatyczne, mocowane dotąd na włazach górnych pojazdów i obsługiwane przez strzelca bezpośrednio.
Zapewniają one załodze pojazdu możliwość precyzyjnego prowadzenia ognia z wnętrza opancerzonego kadłuba, co drastycznie podnosi przeżywalność żołnierzy na współczesnym polu walki, nasyconym bezzałogowcami i zagrożeniami asymetrycznymi. Dodatkową zaletą są tutaj nowoczesne systemy optektroniczne, systemy stabilizacji czy autotrackery, czyli oprogramowanie powodujące podążanie lufy za oznaczonym celem.
„Ten kontrakt dodatkowo wzmacnia wieloletnią współpracę pomiędzy Kongsbergiem a Hyundai Rotem Company oraz umacnia pozycję Kongsberga jako wiodącego dostawcy zaawansowanych zdalnie sterowanych systemów uzbrojenia dla międzynarodowych programów obronnych” – podkreślił Kjetil Reiten Myhra, wiceprezes wykonawczy Kongsberg oraz szef dywizji Defence Systems.
Unifikacja i kontrowersje
Dla Polski pozyskanie nowoczesnych modułów uzbrojenia dla czołgów K2PL to jeden z elementów programu, ale też temat pewnych kontrowersji. Z jednej strony, zdalnie stertowane moduły uzbrojenia Protector są stosowane już w Wojsku Polski, chociażby jako uzbrojenie nowego polskiego Lekkiego Opancerzonego Transportera Rozpoznawczego LOTR Kleszcz (opracowanego na bazie wozu Bóbr-3 przez firmę AMZ-Kutno).
Wariantem Protectora jest również CROWS (ang. Common Remotely Operated Weapon Station), stosowany na czołgach Abrams, przyjętych na uzbrojenie Wojska Polskiego, ale też w wielu innych pojazdach US Army. Oznacza to więc unifikację z sojusznikami, gdyż ten czy inny wariant systemu Kongsberga jest obecny w wielu armiach NATO.
Z drugiej jednak strony, jest to kolejny obszar uzbrojenia, w którym Wojsko Polskie pozyskuje sprzęt zagraniczny, pomimo tego, że polski przemysł zbrojeniowy dysponuje podobnymi lub lepszymi rozwiązaniami. Co ważne, oferowanymi przez więcej niż jeden polski podmiot.
Problemem być może jest tutaj możliwość produkcyjna lub inne kwestie, jednak jest to kolejna decyzja, która kłóci się z deklarowanym przez MON promowaniem krajowego przemysłu. Nie jest tajemnicą, że przyjęcie na uzbrojenie we własnej armii jest najmocniejszym argumentem dla klientów zagranicznych. Tego typu decyzje, choć może zasadne z perspektywy Sił Zbrojnych RP, pośrednio uderzają w polski przemysł zbrojeniowy.
Warto też zauważyć, że Kongsberg ma obecnie dobry okres w Polsce. Firma uruchamia zakład produkcyjny, związany przede wszystkim z wykorzystaniem systemów zdalnie sterowanych z armatą kalibru 30 mm w systemie antydronowym SAN. Norweski producent, jak już wcześniej informowałem, dostarcza również uzbrojenie dla pojazdów rozoznawczych Kleszcz, a w przyszłości też do czołgów K2PL.