- Norweska spółka Kongsberg zainwestuje ponad 200 mln zł w fabrykę systemów antydronowych na Pomorzu, z planowanym otwarciem w 2027 roku. Ogłoszenie miało miejsce podczas Warsaw Security Forum.
- Nowy zakład utworzy 100 miejsc pracy i będzie produkował systemy antydronowe, morskie bezzałogowce oraz wieże do wozów bojowych, wspierając polski przemysł i eksport. Ma to wzmocnić zdolności obronne Polski.
- Prezes Kongsberga Eirik Lie podkreślił, że polski przemysł obronny wyróżnia się szybkością i elastycznością, co było kluczowe dla decyzji o inwestycji. Kongsberg chce produkować w Polsce także tańsze środki do masowego zwalczania dronów.
Decyzja o budowie nowej fabryki systemów antydronowych w Polsce jest owocem zacieśniających się relacji między Polską a Norwegią, które, jak podkreślił minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, są "dziś najlepsze w historii". Obie strony zgodnie uznają się za "liderów odstraszania i obronności na wschodniej flance NATO". Inwestycja o wartości ponad 200 mln zł w regionie Pomorza ma kluczowe znaczenie dla rozwoju polskiego przemysłu obronnego i wzmocnienia zdolności obronnych kraju, szczególnie w kontekście rosnącego zagrożenia ze strony dronów, co widać na przykładzie wojny w Ukrainie.
Prezes Kongsberg Gruppen, Eirik Lie, wyraził swoje zadowolenie z tej współpracy, wskazując na strategiczne znaczenie nowego zakładu.
"Nowy zakład będzie wspierał polski przemysł i zdolności obronne oraz wzmocni obecność Kongsberga w Polsce. Fabryka stanie się integralną częścią globalnej sieci produkcyjnej Kongsberg, obsługując zarówno Polskę, jak i przyszłych klientów w Europie", powiedział Lie.
Podkreślił również, że inwestycja ta przyczyni się do utworzenia 100 nowych miejsc pracy, co stanowi istotny impuls dla lokalnego rynku pracy i transferu technologii.
Kongsberg ma już ugruntowaną pozycję w Polsce, będąc obecnym od 2008 roku, kiedy to dostarczał nowoczesne pociski przeciwokrętowe NSM dla polskiej Marynarki Wojennej. Obecna inwestycja jest kolejnym krokiem w długoterminowej strategii firmy, zakładającej współpracę z miejscowym przemysłem oraz transfer technologii i know-how. Nowa fabryka, której otwarcie zaplanowano na 2027 rok, będzie produkować nie tylko systemy antydronowe, ale także morskie bezzałogowce oraz wieże do wozów bojowych. W styczniu Kongsberg i Polska Grupa Zbrojeniowa (PGZ) podpisały już kontrakt z Agencją Uzbrojenia na dostawę systemów antydronowych (CUAS), a norweska spółka, wraz z polskim APS, jest kluczowym partnerem PGZ przy powstającym systemie antydronowym San.
Polska liderem innowacji? Prezes Kongsberg chwali elastyczność polskiego przemysłu
Eirik Lie, prezes Kongsberg Gruppen, nie szczędził pochwał pod adresem polskiego przemysłu obronnego, podkreślając jego kompetencje i zdolność do szybkiego reagowania na zmieniające się potrzeby.
"Polski przemysł obronny jest bardzo kompetentny, a w ostatnich latach widzimy ogromną zmianę, jeśli chodzi o zdolność szybkiego reagowania i dostosowywania się. Ta elastyczność jest jednym z powodów, dla których chcemy inwestować w Polsce. Norwegia ma pod tym względem wiele do nauczenia się od Polski", ocenił Lie.
Nowy zakład na Pomorzu nie będzie jedynie ośrodkiem produkcyjnym na potrzeby Polski. Eirik Lie wyraźnie zaznaczył, że "Polska będzie bardzo ważnym rynkiem, ale chcemy w nowym zakładzie produkować również wyroby przeznaczone na inne rynki". Oznacza to, że polska fabryka stanie się ważnym ogniwem w globalnym łańcuchu dostaw Kongsberg, eksportując nowoczesne rozwiązania obronne do innych krajów europejskich, co dodatkowo wzmocni pozycję Polski w międzynarodowym przemyśle obronnym.
Wojna dronowa i "affordable mass": Jak Kongsberg zmienia oblicze obrony?
W obliczu współczesnych konfliktów zbrojnych, takich jak wojna w Ukrainie, Eirik Lie w rozmowie z PAP wskazał na kluczowe wyzwania związane z wojną dronową. Zauważył, że "przemysł nie może już zakładać, że raz opracowane rozwiązanie pozostanie aktualne przez wiele lat". Wymaga to systemów o architekturze otwartej, które umożliwiają szybką wymianę sensorów i środków zwalczania. Jako przykład podał zakupiony przez Polskę za 1,6 mld euro system antydronowy San, który, jak powiedział, "ma tzw. architekturę otwartą. Można go rozszerzać, uzupełniać, dodawać nowsze elementy, aby przez lata spełniał swoje funkcje".
Jednym z największych wyzwań ekonomicznych wojny dronowej jest koszt obrony przed masowo używanymi, często tanimi dronami. Lie podkreślił, że "przy masowym użyciu dronów obrona oparta wyłącznie na najbardziej zaawansowanych systemach nie jest rozwiązaniem trwałym. Potrzebujemy także „affordable mass” – tańszych środków, które można produkować w bardzo dużych ilościach". W odpowiedzi na to wyzwanie, Kongsberg pracuje nad nowym pociskiem, który będzie mógł być produkowany w dziesiątkach tysięcy rocznie, a jego cena będzie porównywalna z niszczonym dronem. To podejście ma na celu zapewnienie skutecznej i ekonomicznie zrównoważonej obrony.
Kongsberg z dużym zainteresowaniem śledzi również wdrażanie unijnej inicjatywy SAFE, której celem są wspólne zakupy tych samych systemów, mające zwiększyć produkcję i obniżyć koszty. "Europa musi w znacznie większym stopniu niż dotychczas odpowiadać za własne bezpieczeństwo. SAFE to praktyczne narzędzie europeizacji przemysłu obronnego", powiedział Lie. Jednocześnie prezes Kongsberg nie obawia się, że wzmocnienie europejskiej branży obronnej będzie oznaczać odsunięcie USA od dotychczasowych klientów. Uważa, że Europa nadal potrzebuje amerykańskich technologii. "Dlatego nie martwię się o współpracę transatlantycką. Przykładem, że może ona istnieć obok wzmacniania europejskiego sektora obronnego, są dwa nasze systemy – NASAMS i FREYJA", zaznaczył, wskazując na NASAMS współtworzony z amerykańskimi pociskami oraz FREYJA, europejską odpowiedź na potrzebę zwalczania pocisków balistycznych.
Należący w większości do norweskiego państwa Kongsberg Gruppen to jeden z największych koncernów zbrojeniowych w Europie, produkujący m.in. pociski przeciwokrętowe NSM i dalekiego zasięgu JSM, systemy przeciwlotnicze NASAMS, uzbrojenie zdalnie sterowane i systemy antydronowe. Norwegia jest państwem partnerskim tegorocznej edycji Warsaw Security Forum, które w poniedziałek otworzył premier Norwegii Jonas Gahr Stoere, któremu towarzyszyli ministrowie: obrony Tore O. Sandvik i spraw zagranicznych Espen Barth Eide.