Melania Trump z pomocą Leona XIV doprowadziła do lokalnego zawieszenia broni

2026-10-24 13:20

Wielokrotnie miało już dojść do konkretnych, a nie pozorowanych, negocjacji skutkujących na początek zawieszeniem broni w wojnie rosyjsko-ukraińskiej. O tym, że Donald Trump obiecywał, że gdy zostanie prezydentem USA, to ją zakończy w ciągu 24 godzin, to tylko wspomnijmy. Biały Dom ciągle mediuje między stronami konfliktu i podobno już w listopadzie Rosja, Ukraina i USA mają negocjować w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Poczekamy, zobaczymy. Tymczasem w świat poszła wieść, że żona prezydenta USA wynegocjowała lokalne zawieszenie broni w okupowanym przez Rosję południowym ukraińskim mieście Oleszki. Dodać trzeba, że w tym wysiłku Melanię Trump wspierał znacząco papież Leon XIV.

Zniszczone miasto Oleszki. Na miniaturach Melania Trump i papież Leon XIV. O ich roli w negocjacjach pisze SE Portal Obronny.
Autor: Wikipedia/ CC BY-SA 4.0

• Biały Dom poinformował, że tymczasowe wstrzymanie działań wojennych nastąpi 29 października.

• Melania Trump współpracowała bezpośrednio z przywódcami Rosji i Ukrainy.

• Papież Leon XIV w sprawie rozwiązania kryzysu rozmawiał z Wołodymyrem Zełenskim i Władimirem Putinem.

34 dzieci i 2 tysiące dorosłych w warunkach katastrofy humanitarnej

Dotychczas mało kto w Europie Zachodniej, a tym bardziej w USA, wiedział o istnieniu miasta Oleszki. Leży ono na wschodnim brzegu dolnego Dniepru (nad jego odnogą Konką), niespełna 10 km na południowy wschód od Chersonia. Przed 2022 r. żyło w nim 24 tys. osób. W 2022 r. miasto znalazło się pod rosyjską okupacją. W czerwcu 2023 r., po tym jak Rosjanie (oni uważają, że było to dzieło Ukraińców) wysadzili zaporę elektrowni wodnej w Nowej Kachowce, fala zalała 90 proc. Oleszek. Dziś żyje w nim ok. 2 tys. osób w warunkach kwalifikujących się do definicji „katastrofy humanitarnej”. To oprócz 34 dzieci głównie starsi mieszkańcy, którzy wcześniej nie mogli lub nie chcieli opuścić miasta.

Biały Dom poinformował (23 października), że tymczasowe wstrzymanie działań wojennych nastąpi 29 października. Ma to umożliwić dostarczenie pomocy humanitarnej do miasta, a mieszkańcom pozwoli na opuszczenie go wyznaczonym, bezpiecznym przejściem.

„W oświadczeniu podkreślono, że Melania Trump współpracowała bezpośrednio z przywódcami Rosji i Ukrainy w celu wynegocjowania porozumienia, co było nietypową rolą dyplomatyczną dla pierwszej damy USA” – podkreśla Radio Free Europe.

Dmytro Łubiniez, ukraiński Rzecznik Praw Człowieka, który przewodniczył negocjacjom stronie ukraińskiej, ocenił, że zaangażowanie Melanii Trump w negocjacje pomogło w „ruszeniu naprzód”. Wcześniej Kijów próbował rozwiązać problem, ale bez skutku. Łubiniez wyjawił, że „sama misja humanitarna będzie realizowana w kilku etapach”.

Misja Melanii Trump to efekt – z tego co wyjaśnił rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow – rozmów na linii Trump-Putin.

„W oparciu o porozumienia osiągnięte między prezydentami Putinem i Trumpem, przy bezpośrednim zaangażowaniu pani Trump, Jana Łantratowa – urzędniczka wyznaczona przez prezydenta Federacji Rosyjskiej do zajmowania się kwestiami praw człowieka – wykonała szeroko zakrojone prace wspólnie ze swoim odpowiednikiem ze strony ukraińskiej”.

Łantratowa, deputowana do Dumy Państwowej, od maja 2026 r. jest komisarzem Praw Człowieka Federacji Rosyjskiej. Jest ścigana przez ukraińskie służby i prokuraturę będąc oskarżoną o bezpośredni udział w przymusowych deportacjach i nielegalnych adopcjach ukraińskich dzieci z terenów okupowanej Ukrainy i przyłączonych do Federacji Rosyjskiej.

Z tego co podało Radio Free Europe wynika, że Melania Trump będzie uczestniczyła w planowanej ewakuacji. Zapewniła, że będą jej także towarzyszyć amerykańscy dziennikarze, m.in. z telewizji Newsmax.

Garda: Schrony na Ukrainie

Trzeba mieć wzgląd na udział w tej operacji Leona XIV

W sprawie rozwiązania kryzysu w Oleszkach papież rozmawiał telefonicznie z Władimirem Putinem i Wołodymyrem Zełenskim.

Watykańska agencja prasowa Vatican News w lakonicznym komunikacie o tych rozmowach podała:

„W ostatnich miesiącach ok 2 tys. mieszkańców Ołeszek, miasta położonego na lewym brzegu Dniepru, w obwodzie chersońskim, odciętego przez wojnę od świata, żyją bez wody, elektryczności, leków i karetek pogotowia. Most łączący miasto z Chersoniem jest zamknięty, co uniemożliwia jakąkolwiek drogę ucieczki, natomiast drogi poza miastem i w okolicznych wsiach są zaminowane. Krótko mówiąc, nie ma żadnego korytarza ewakuacyjnego. Władze ukraińskie oskarżają siły rosyjskie o blokowanie przejść humanitarnych, podczas gdy Moskwa kieruje te same oskarżenia pod adresem Kijowa”.

Podczas rozmowy telefonicznej z Putinem – z inicjatywy samego Leona XIV, jak poinformował kardynał sekretarz stanu Pietro Parolin – papież XIV zaapelował o „zawieszenie broni, aby umożliwić dostarczenie pomocy żywnościowej i medycznej oraz dobrowolną i bezpieczną ewakuację ludności cywilnej”.

W zasadzie po raz pierwszy apele Stolicy Apostolskiej zyskały aprobatę na Kremlu. Poprzednik Leona XIV śp. Franciszek – to należy przypomnieć – już w dzień po rosyjskiej agresji udał się do ambasady Federacji Rosyjskiej przy Stolicy Apostolskiej, aby osobiście wyrazić swój sprzeciw przeciw wojnie i wezwać do jej natychmiastowego zatrzymania. To, w kontekście watykańskiej dyplomacji, była historyczna wizyta, bo wcześniej to ambasadorowie przychodzili do papieża a nie na odwrót.

Franciszek wielokrotnie deklarował gotowość Stolicy Apostolskiej do pełnienia roli neutralnego mediatora, wskazując na państwo watykańskie, jako neutralne miejsce dla prowadzenia negocjacji między Kijowem a Moskwą. Nadto był gotów udać się do Kijowa i Moskwy, by do takich rozmów doprowadzić. Bezskutecznie.

Najbardziej zaawansowaną misję mediacyjną poczynił Watykan wysyłając (w 2023 i 2024 r.) do Kijowa i Moskwy kardynała Matteo Zuppiego (przewodniczącego Konferencji Episkopatu Włoch). W czerwcu 2023 r. hierarcha spotkał się z Zełenskim, a w Moskwie był dwukrotnie (w czerwcu 2023 i w październiku 2024 r.), ale Putin z nim nie rozmawiał.

Teraz prezydent Federacji Rosyjskiej był łaskaw rozmawiać z Leonem XIV. Czy może to oznaczać, że w procesie pokojowym może uczestniczyć Watykan? Może tak, a może nie. Za mało jest danych, by prognozować taki bieg wypadków z większym, a nie z mniejszym, prawdopodobieństwem.

W sumie jednak nie jest ważne, a z pewnością przede wszystkim dla mieszkańców Oleszek, za czyim stawiennictwem wreszcie pojawił się jakiś płomyczek nadziei. Może będzie dobrym prognostykiem na nieodległą przyszłość?

Player otwiera się w nowej karcie przeglądarki